W poniedziałek odbyło się przesłuchanie przyszłego ministra obrony Węgier przed komisją parlamentarną. Romulusz Ruszin-Szandi oznajmił, że jednym z kluczowych zadań resortu, którym pokieruje, będzie przywrócenie zaufania sojuszników do sił zbrojnych Węgier.
Ocenił, że NATO straciło zaufanie do węgierskich żołnierzy z powodu prorosyjskiego nastawienia rządu Viktora Orbana.
Poinformował, że jego priorytetem będzie odbudowa morale w wojsku oraz zorganizowanie środków finansowych na podwyższenie pensji dla żołnierzy i poprawę warunków ich służby.
– Rząd Tiszy to rząd pokoju. Nie wyślemy żołnierzy na wojnę rosyjsko-ukraińską i nie przywrócimy poboru. Nigdy czegoś takiego nie mówiliśmy – mówił.
Ponadto zwrócił uwagę na konieczność rozwijania współpracy z węgierskimi firmami działającymi w sektorze obronnym. Zapowiedział analizę kontraktów zawartych przez poprzedni rząd. Jego zdaniem w przypadku niektórych zawyżano ceny.
Zdecydowane zwycięstwo partii TISZA w wyborach na Węgrzech
Wybory na Węgrzech odbyły się 12 kwietnia.
W 199-osobowym jednoizbowym parlamencie TISZA Petera Magyara zdobyła 141 mandatów, koalicja Fidesz-KDNP – 52 mandaty, a Mi Hazank – sześć. Większość konstytucyjna wynosi 133 mandaty.
W sobotę Peter Magyar został wybrany na urząd premiera Węgier przez Zgromadzenie Narodowe, które zatwierdziło również w trakcie sesji utworzenie 16 ministerstw w jego gabinecie.
W poniedziałek przed komisjami parlamentarnymi rozpoczęły się przesłuchania kandydatów na ministrów nowego węgierskiego rządu. Ministrów na Węgrzech powołuje prezydent na wniosek premiera.
Romulusz Rusin-Szendi, kandydat na stanowisko ministra obrony, wcześniej był szefem sztabu węgierskich sił zbrojnych.
Czytaj też:
Orban powinien stanąć przed sądem? Węgrzy zabrali głos w sondażuCzytaj też:
Magyar oficjalnie premierem Węgier. "Miliony Węgrów zdecydowały"
