Służby wywiadowcze NATO od pewnego czasu śledzą działania rosyjskiej Floty Północnej wskazujące na próby rozmieszczenia na dnie morskim pocisków rakietowych zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych.
Tajny projekt o kryptonimie "Skif" może być realizowany od kilku lat – wynika ze śledztwa największych niemieckich nadawców publicznych, WDR i NDR.
Jak ustalili dziennikarze, zachodnie służby specjalne obawiają się, że Rosja może rozwijać projekty łączące technologie bezzałogowych pojazdów podwodnych, systemów rakietowych i infrastruktury zdolnej do długotrwałego działania pod wodą.
W ostatnich latach Moskwa pracowała m.in. nad systemem Posejdon – podwodnym dronem zdolnym do przenoszenia ładunków nuklearnych.
Atomowy projekt Rosji: broń jądrowa ukryta na dnie morza
Zdaniem specjalistów, Rosjanie dążą do umieszczenia broni jądrowej w specjalnych kontenerach na morskim dnie, w pobliżu kluczowych szlaków żeglugowych i infrastruktury podmorskiej. Celem miałoby być utrudnienie wykrycia systemów oraz zwiększenie presji militarnej na państwa NATO.
Eksperci zwracają uwagę, że infrastruktura podmorska – w tym kable telekomunikacyjne i gazociągi – staje się jednym z kluczowych obszarów rywalizacji między Rosją a Zachodem.
Brytyjska marynarka informowała wcześniej o śledzeniu rosyjskich okrętów podwodnych operujących w pobliżu podmorskich kabli na Atlantyku.
Według analityków, ewentualne rozmieszczenie systemów nuklearnych na dnie mórz mogłoby oznaczać kolejny etap rosyjskiej strategii asymetrycznego odstraszania po wygaśnięciu traktatu New START i nasileniu napięć między Rosją a NATO, które pogłębia trwająca od czterech lat wojna na Ukrainie oraz rosyjskie działania hybrydowe w Europie, w tym w Polsce.
Czytaj też:
Miedwiediew: Gratuluję zachodnim "przyjaciołom" Rosji, teraz jesteśmy bliżej
