Trump mówił o Zełenskim w środę (24 czerwca) podczas spotkania z dziennikarzami, odnosząc się do przebiegu wojny rosyjsko-ukraińskiej. – Trzeba to przyznać, radzi sobie całkiem dobrze – ocenił.
Słowa amerykańskiego prezydenta odnotowały media, zwracając uwagę na zmianę tonu. Wcześniej Trump wielokrotnie krytykował Zełenskiego i poddawał w wątpliwość zdolność Ukrainy do przeciwstawienia się Rosji bez zdecydowanego wsparcia Ameryki.
Obecne wypowiedzi Trumpa są interpretowane jako możliwy sygnał bardziej pragmatycznego podejścia amerykańskiej administracji do Ukrainy, która piąty rok broni się przed rosyjską agresją.
Krym zagrożony odcięciem zaopatrzenia. Co się dzieje na froncie?
Według najnowszego raportu Ośrodka Studiów Wschodnich z 23 czerwca, siły ukraińskie zintensyfikowały ataki na połączenia drogowe i kolejowe z okupowanym Krymem oraz infrastrukturę krytyczną na okupowanym półwyspie, poważnie utrudniając zaopatrywanie go w paliwo.
"Ataki potwierdziły wzrost zdolności armii ukraińskiej w zakresie uderzeń powietrznych na bezpośrednie zaplecze rosyjskie oraz to, że jej celem jest odcięcie Krymu od zaopatrzenia i tym samym sparaliżowanie działań agresora w obwodzie chersońskim. Całkowite zablokowanie dostaw na Krym należy jednak uznać za mało prawdopodobne" – piszą eksperci OSW.
Ukraińskie ataki na półwysep wywołały poważny kryzys paliwowy w regionie, a na stacjach benzynowych ustawiają się długie kolejki. Ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow zapowiedział, że Krym wkrótce "zamieni się w wyspę".
Rosyjska aneksja Krymu
Rosja zajęła Krym w 2014 r. W obecności wojska przeprowadzono nielegalne "referendum", a następnie ogłoszono, że półwysep wszedł w skład Federacji Rosyjskiej. Według Moskwy 97 proc. mieszkańców Krymu i 95 proc. w Sewastopolu opowiedziało się za przyłączeniem do Rosji.
Rosyjska propaganda od samego początku powtarza, że mieszkańcy półwyspu głosowali za demokratycznym zjednoczeniem z Rosją zgodnie z prawem międzynarodowym i Kartą Narodów Zjednoczonych. Według prezydenta Władimira Putina sprawa Krymu "jest ostatecznie zamknięta".
Utrzymanie anektowanego półwyspu to jeden z kluczowych warunków, jakie Rosja stawia Ukrainie przed negocjacjami pokojowymi. Władze w Kijowie nie chcą się na to zgodzić – uważają Krym za terytorium czasowo okupowane.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział latem 2023 r., że "Krym zostanie wyzwolony, podobnie jak wszystkie pozostałe części Ukrainy, które na razie, niestety, znajdują się pod okupacją".
Czytaj też:
Wojna na Ukrainie. Rosjanie ewakuują się z Mierzei Kinburskiej
