Protesty domagające się przywrócenia Mychajły Fedorowa na stanowisko ministra obrony trwały w Kijowie już ósmy dzień. Pojawiło się również żądanie usunięcia nowego Witalija Kima ze stanowiska ministra ds. weteranów Witalija Kima.
Protestujący skandowali: "Nie będziecie mogli nas zignorować", "Fedorow! Fedorow! Fedorow!", "Trzymamy się i będziemy stać", "Zmienimy się albo zginiemy", "Władza należy do ludu", "Pensje dla wojskowych, nie dla posłów" i "Były żołnierz, nie Kim".
Protesty w Kijowie nie ustają. Ukraińcy domagają się powrotu Fedorowa
Od 16 lipca w pobliżu Kancelarii Prezydenta w Kijowie i w kilku innych ukraińskich miastach, odbywają się protesty poparcia dla byłego ministra obrony Mychajły Fedorowa. Protestujący domagali się przywrócenia Fiodorowa do składu nowego rządu oraz dymisji Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandra Syrskiego.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyznał, że Fedorow i Syrski nie byli w stanie skutecznie współpracować oraz, że problemy na polu walki, w brygadach wojskowych i związane z mobilizacją pozostają nierozwiązane.
Wołodymyr Zełenski poinformował 18 lipca, że przeprowadził rozmowy z Fedorowem i Syrskim. Obiecał, że "decyzje dotyczące armii zostaną wypracowane".
20 lipca Syrski przeprosił Fedorowa w opublikowanym felietonie, w którym napisał, że nie zdawał sobie sprawy z konfliktu między nimi.
Zełenski odwołał Syrskiego
Po sześciu dniach protestów prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił decyzję o odwołaniu Syrskiego ze stanowiska naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy i mianowaniu na jego miejsce Mychajła Drapatego.
Były żołnierz Dmytro Koziatynskyj, który wcześniej wzywał ludzi do protestów przeciwko ówczesnemu głównodowodzącemu Ołeksandrowi Syrskiemu, wezwał Ukraińców do przyłączenia się do protestu w Kijowie 24 lipca, którego uczestnicy domagają się przywrócenia Mychajła Fedorowa na stanowisko ministra obrony.
Czytaj też:
Były minister stanowczo odmawia Zełenskiemu. "Nie zgadzam się" Czytaj też:
Dymisja wywołała falę protestów. Zełenski ma nową propozycję
