W prowincji Ituri w DRK ruszyły szczepienia medyków walczących z gwałtownie rozprzestrzeniającą się epidemią eboli. Akcja objęła najbardziej dotknięte rejony, w tym miasto Bunia. Ponieważ personel medyczny jest najbardziej narażony na zakażenie, gubernator wojskowy prowincji, generał Gaby Kasongo Mulumba, podkreślił, że ich ochrona to priorytetowy obowiązek władz. W ciągu najbliższych 6–9 miesięcy planuje się zaszczepienie około 20 tysięcy pracowników ochrony zdrowia w prowincjach Ituri oraz Kiwu Północne.
Czy szczepienia są skuteczne?
Sytuacja w Demokratycznej Republice Konga jest na tyle poważna, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznaje ją za wymykającą się spod kontroli. Istnieje ryzyko, że obecna fala przewyższy tragiczny bilans epidemii w Afryce Zachodniej z lat 2014–2016, kiedy zmarło ponad 11 tysięcy osób. Do tej pory w DRK odnotowano już 7541 zakażeń, z czego 3639 zakończyło się śmiercią pacjentów, a 1823 osoby zdołały wyzdrowieć.
Głównym wyzwaniem pozostaje jednak skuteczność preparatu. Do użytku dopuszczono 70 tysięcy dawek szczepionki Ervebo. Większość trafi do personelu medycznego, a 20 tysięcy zostanie wykorzystanych w badaniach klinicznych. Eksperci nie mają bowiem pewności, czy lek zadziała na obecny wariant eboli – wirusa Bundibugyo – na którego nie ma jeszcze oficjalnego lekarstwa. Medykament podaje się w ramach procedury humanitarnej. Lekarze liczą na to, że ze względu na bliskie pokrewieństwo z pierwotnym szczepem wirusa, Ervebo zapewni chociaż częściową odporność, co jest obecnie weryfikowane przez naukowców.
Wirus ebola w Europie
Już w czerwcu wykryto pierwszy przypadek wirusa ebola w Europie. Zakażoną osobą był francuski lekarz, który wrócił z Demokratycznej Republiki Konga.
Francuskie władze przekazały wówczas, że w sprawie wdrożono specjalne, rygorystyczne procedury, aby wyeliminować ryzyko dalszego zakażania.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła 17 maja międzynarodowy stan zagrożenia zdrowia publicznego w związku z sytuacją w Demokratycznej Republice Konga. Według organizacji, do tej pory odnotowano ponad 80 zgonów prawdopodobnie związanych z wirusem Ebola oraz setki podejrzanych przypadków zakażeń.
Czytaj też:
Niepokojący raport ONZ. Światu grozi nawrót epidemii HIV
