Do tragedii doszło w czwartek (24 września) w obwodzie mangystauskim na południowym zachodzie Kazachstanu. Według ministerstwa obrony 17 żołnierzy schodziło z okrętu Kaisar do wody o głębokości około metra.
Wtedy warunki pogodowe gwałtownie się pogorszyły, a silny wiatr i wysokie fale porwały marynarzy w kierunku otwartego morza. Ofiary urodziły się w latach 2005-2007.
W akcji poszukiwawczo-ratowniczej uczestniczyły 252 osoby, w tym 37 wojskowych nurków, a także 14 jednostek pływających oraz samoloty i śmigłowce. W piątek (25 września) kazachskie ministerstwo obrony poinformowało o zakończeniu poszukiwań i odnalezieniu ciał kolejnych dwóch żołnierzy.
Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew ogłosił dzień żałoby narodowej. Polecił również wyjaśnienie wszystkich okoliczności tragedii.
Nagłe załamanie pogody. 14 żołnierzy Kazachstanu zginęło na Morzu Kaspijskim
W sprawie prowadzone jest śledztwo. Prokuratura poinformowała, że przesłuchano ponad 30 żołnierzy oraz zabezpieczono dokumenty i nagrania.
Według wstępnych ustaleń osoby odpowiedzialne mogły nie podjąć odpowiednich działań w celu zapewnienia bezpieczeństwa marynarzy mimo pogarszającej się pogody.
Reuters podał, że w związku z tragedią zatrzymano pięciu przedstawicieli resortu obrony, w tym pierwszego zastępcę dowódcy marynarki. Są podejrzewani o zaniedbania i naruszenie przepisów dotyczących żeglugi.
Śledczy sprawdzają m.in. decyzje dotyczące przeprowadzenia ćwiczeń, przestrzeganie zasad bezpieczeństwa oraz stan techniczny jednostki.
Czytaj też:
Rosja wzmacnia arsenał Iranu. Ujawniono dostawy przez Morze Kaspijskie
