Brutalna deziluzja
  • Wojciech GolonkaAutor:Wojciech Golonka

Brutalna deziluzja

Dodano: 50
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay/Jackmac34/Domena Publiczna
W wielkanocny weekend doszło we Francji do głośnego włamania w podparyskiej rezydencji znanego polityka, biznesmena, aktora i aferzysty Bernarda Tapie, który wraz ze swą małżonką został pobity i ograbiony we własnym domu.

Bernard Tapie, 78-letni milioner-bankrut, to postać we Francji powszechnie znana. Jako biznesmen był właścicielem słynnego klubu piłkarskiego Olympique Marseille, który odkupił w 1986 r. w stanie zapaści za symbolicznego franka i szybko wywindował na szczyty europejskiego footballu. W latach 1989-1992 drużyna z Marsylii czterokrotnie zdobywała tytuł mistrza Francji, a w 1993 r. wygrała także Ligię Mistrzów, dotychczas jako jedyny francuski klub, zaś nabyci przez Tapiego piłkarze stali się z czasem gwiazdami światowego footballu (Papin, Cantona, Deschamps czy Barthez).

W latach 1990 uratował także od upadku niemiecką markę odzieżową i sprzętu sportowego Addidas, którą wykupił i zrestrukturyzował, a w 1993 r. odsprzedał za pośrednictwem spółki należącej do banku Crédit Lyonnais. Z powodu tej transakcji przez ponad 15 lat, aż do 2020 r. ciągnęły się procesy sądowe między biznesmenem, bankiem a państwem francuskim; w celu wyjaśnienia sprawy powołano nawet parlamentarną komisję śledczą. Tapie twierdził, że został oszukany przez bank, w związku z czym domagał się odszkodowania, które przyznano mu w kilku wyrokach, ale ostatecznie w 2020 r. paryski trybunał nakazał mu zwrócić w tej sprawie aż 438 milionów euro, w wyniku czego jeszcze w tym samym roku doszło do likwidacji grupy kapitałowej biznesmena.

Terror we Francji

Bernard Tapie, człowiek lawirujący między lewicą a prawicą, był w latach 1990 także politykiem, wpierw deputowanym do francuskiego Zgromadzenia Narodowego (1989-1996), a później do europarlamentu (1994-1997), a także ministrem ds. miast (1992-1993). Jego kariera polityczna została jednak przerwana przez aferę korupcji piłkarskiej, za którą ostatecznie spędził sześć miesięcy w więzieniu. Tapie obrał wówczas drogę aktorską, grając między innymi główną rolę w serialu „Comissaire Valence”, który w latach 2003-2008 doczekał się łącznie dwanaście 90-minutowych odcinków.

Brutalne ataki, głośne rozboje i śmiertelne porachunki stały się niestety we współczesnej Francji rzeczą powszechną, a co za tym idzie niebudzącą zdziwienia, zważywszy jednak na powszechną rozpoznawalność Bernarda Tapie, wieść, że padł ofiarą brutalnego napadu podparta zdjęciem jego posiniaczonej twarzy obiegła wszystkie media, wywołując we Francji ogólne poruszenie. André Bercoff, dziennikarz radiowy, który miał sposobność rozmawiać telefonicznie z poszkodowanym, w swej audycji z 6 kwietnia w Sud Radio podał dodatkowe szokujące informacje odnośnie pobicia celebryty i jego małżonki.

Napad home-jacking trwał 45 minut, małżonkowie byli bici i krępowani, Tapiego skrępowanego kablami zamknięto w pokoju, jego żonę zaś ciągnięto po ziemi a następnie przyduszano poduszkami, aby wyjawiła gdzie są kosztowności. Ostatecznie trafiła ona do szpitala. W tej dramatycznej sytuacji Tapi zwrócił się do jednego z oprawców: „nie rozumiem, przecież zawsze się za was biłem i brałem waszą stronę”. „Za was” – czyli za osoby wywodzące się z imigracji, gdyż tłumacząc na klarowny język polski podane przez policję opisy sprawców „typu afrykańskiego” i „północno afrykańskiego”, sprawcami pobicia i grabieży byli trzej murzyni i jeden arab. I rzeczywiście Bernard Tapie wykazywał zawsze otwartość w kwestiach imigracyjnych czy multi-kulti; w 1989 r. wziął nawet udział w głośnej debacie z Jean-Marie Le Penem w TF1, w której zarzucił przywódcy Frontu Narodowego kłamstwa i manipulacje gdy idzie o wiązanie wzrostu przestępczości i zalewu imigracyjnego, a w latach 1990 otwarcie zwalczał Front Narodowy, wyzywając jego wyborców od gnid (salauds). Jedyne co odpowiedział mu agresor, wypełniając czarę goryczy poszkodowanego, cytuję za Bercoffem: „chuj ci w dupę! ten czas się skończył”. Niewdzięczność godna gnidy.

Czytaj też:
Skandal we Francji. Tajne kolacje elit mimo obostrzeń
Czytaj też:
Francja testuje nową szczepionkę. Są pierwsze wyniki badań

Źródło: DoRzeczy.pl
+
 50
Czytaj także