Kuriozalny pomysł UE na drogi prąd. Proponuje… zużywać go mniej

Kuriozalny pomysł UE na drogi prąd. Proponuje… zużywać go mniej

Dodano: 
Przewodnicząca Komisji Europejskiej niemiecka polityk Ursula von der Leyen
Przewodnicząca Komisji Europejskiej niemiecka polityk Ursula von der Leyen Źródło: PAP/EPA / OLIVIER MATTHYS
Unia Europejska zapowiada działania, które mają pomóc obniżyć ceny energii dla przemysłu. Media dotarły do tajnego planu.

Jak wskazuje "Rzeczpospolita", powołując się na szkic dokumentu Komisji Europejskiej, do którego dotarła agencja Reuters, jednym z rozważanych narzędzi ma być zmniejszenie popytu na energię, czyli w praktyce zachęcanie odbiorców do jej ograniczania.

Tańsza energia… przez mniejsze zużycie

Dokument miał powstać po lutowym, nieformalnym szczycie państw UE w Belgii. Przywódcy państw członkowskich polecili wówczas Komisji Europejskiej przygotowanie pilnych propozycji, które miałyby pomóc obniżyć koszty energii dla europejskiego przemysłu. Jednocześnie wezwano do przyspieszenia prac nad rewizją systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU ETS), coraz częściej krytykowanego jako czynnik pogarszający konkurencyjność europejskiej gospodarki.

Jak wskazuje "Rzeczpospolita", w projekcie dokumentu pojawia się scenariusz zastosowania mechanizmów redukcji popytu na energię. Komisja sugeruje, że jeśli napięcia na rynku energii będą się utrzymywać lub pogłębiać, Unia powinna być gotowa zachęcać odbiorców do zmniejszania zużycia prądu. Jak wskazuje "Rz", to rozwiązanie nie jest nowe – podobne instrumenty wprowadzano już w 2022 r., gdy po ograniczeniu dostaw gazu z Rosji państwa UE prowadziły programy oszczędzania energii.

Kilka lat "rozwiązania pomostowego"

Z dokumentu wynika też, że Komisja nie spodziewa się szybkiego spadku cen energii w Europie. Dlatego rozważane jest wprowadzenie tzw. rozwiązania pomostowego na okres od dwóch do pięciu lat. W tym czasie przemysł miałby funkcjonować przy wysokich kosztach energii, a presję cenową miałyby łagodzić doraźne mechanizmy regulacyjne. Poza ograniczaniem popytu Komisja analizuje również zmiany w elementach składowych rachunków za energię. Jak wskazuje "Rzeczpospolita", Bruksela przygląda się przede wszystkim podatkom energetycznym, opłatom sieciowym związanym z przesyłem i dystrybucją energii oraz kosztom systemu handlu emisjami CO2.

Według danych przywoływanych w dokumencie opłaty sieciowe odpowiadają za około 18 proc. rachunku za energię elektryczną w przemyśle, natomiast koszty emisji CO2 stanowią około 11 proc.. Komisja wskazuje również, że państwa członkowskie nie wykorzystują w pełni dostępnych narzędzi wsparcia przemysłu, takich jak pomoc publiczna rekompensująca koszty emisji CO₂ czy kontrakty różnicowe gwarantujące stabilną cenę energii dla przedsiębiorstw.

Czytaj też:
"Pusty łbie". Czarnek uderza w Tuska i miażdży politykę koalicji
Czytaj też:
Obowiązkowa wymiana liczników. Za brak nawet 10 tys. zł kary

Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także