Certyfikat szczepionkowy a dyskryminacja. Jest wyrok węgierskiego TK

Certyfikat szczepionkowy a dyskryminacja. Jest wyrok węgierskiego TK

Dodano: 
Certyfikat szczepień COVID-19, zdjęcie ilustracyjne
Certyfikat szczepień COVID-19, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Marco Verch Professional Photographer / CC BY 2.0
Certyfikat zaszczepienia przeciw COVID-19 nie stanowi dyskryminacji wobec osób niezaszczepionych – uznał węgierski Trybunał Konstytucyjny, odrzucając skargi na dekret rządu dotyczący certyfikatów. Orzeczenie TK zostało opublikowane we wtorek.

W ostatnich miesiącach TK otrzymał prawie tysiąc skarg na wspomniany dekret, w których wnioskowano o unieważnienie niektórych jego zapisów. Argumentowano, że osoby, które nie posiadają certyfikatu zaszczepienia przeciw Covid-19 np. ze względu na zagrożenie dla zdrowia, są dyskryminowane, przez co łamane są ich prawa podstawowe.

"Podczas stanu epidemii można zawiesić niektóre prawa"

Trybunał orzekł, że na podstawie konstytucji podczas stanu zagrożenia można zawiesić funkcjonowanie niektórych praw podstawowych lub je ograniczyć.

TK uznał, że zwalczenie pandemii koronawirusa jest uzasadnionym celem ograniczenia praw, zaś osoby, które zostały zaszczepione lub przeszły COVID-19, nie stanowią homogenicznej grupy z osobami niezaszczepionymi, dlatego dekret nie łamie zakazu dyskryminacji.

Czwarta fala na Węgrzech

Na Węgrzech powoli rozwija się czwarta fala pandemii koronawirusa. Liczba nowych zakażeń wzrosła już do poziomu z maja i coraz więcej osób wymaga opieki szpitalnej.

Minister finansów Mihaly Varga wyraził jednak we wtorek przekonanie, że czwarta fala ze względu na zaszczepienie znacznej części ludności będzie słabsza od poprzednich i nie obciąży gospodarki tak bardzo jak wcześniejsze. Oświadczył, że według prognoz rządu w tym roku nadal można spodziewać wzrostu PKB na poziomie 7-7,5 proc.

Zdaniem ministra jest ważne, by deficyt budżetowy powrócił do poziomu najwyżej 3 proc. PKB, ale powinno to nastąpić stopniowo, „abyśmy nie wywołali nowej fali recesji”. Wyraził też przekonanie, że w przyszłym roku inflacja będzie spadać i pod koniec roku uda się ją obniżyć do poziomu 3 proc.

Tymczasem epidemiolog Gabor Vattay przestrzegł we wtorek, że jeżeli ludność nie będzie nosić maseczek ochronnych i nie zaszczepi się przeciw koronawirusowi trzecią dawką przypominającą, to czwarta fala pandemii może potrwać do kwietnia, a liczba dziennych zgonów na COVID-19 może sięgać 60.

Noszenie maseczek ochronnych nie jest na Węgrzech obowiązkowe poza instytucjami opieki zdrowotnej, ale niedawno Węgierska Akademia Nauk zaapelowała, by ich używać w środkach transportu publicznego, w pomieszczeniach zamkniętych i na masowych imprezach.

W ciągu ostatniej doby zmarło na Węgrzech 16 chorych na COVID-19 i stwierdzono 859 nowych zakażeń. Obiema dawkami zaszczepiło się dotąd 5,7 mln osób (niecałe 59 proc. ludności), zaś trzema ponad milion.

Czytaj też:
"Nie uczyniono wszystkiego, co można było zrobić". Kreml przyznaje się do błędu
Czytaj też:
Wielka Brytania: Naukowcy przyglądają się zmutowanej odmianie wariantu Delta







Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: PAP
Czytaj także