Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski (PSL, Trzecia Droga) pytany w poniedziałek w Radiu Zet, czy Hołownia powinien pozostać marszałkiem Sejmu do końca kadencji, odpowiedział, że tak.
Lewica ostrzegła Trzecią Drogę
Anna Maria Żukowska zareagowała komentarzem, że jej Lewica powinna wyjść z koalicji, jeśli Hołownia pozostanie marszałkiem Sejmu do końca kadencji, bowiem umowa była inna. Ustalono, że będzie on marszałkiem Sejmu, którego na półmetku kadencji zastąpi Włodzimierz Czarzasty z Lewicy.
Hołownia: Umowa koalicyjna to nie pismo święte
W środę do sprawy odniósł się sam marszałek, który występował na briefingu prasowym.
– Podpisaliśmy umowę koalicyjną w tej sprawie, daty i nazwiska w niej zawarte są jasne i obowiązują. Natomiast często z tej strony pojawia się następne pytanie "czy umowa koalicyjna nie będzie kiedyś renegocjowana", więc odpowiadam na to pytanie, może kiedyś będzie. Dlatego, że umowa koalicyjna to nie jest pismo święte i można, jeżeli partnerzy uznają, że są inne rozwiązania, o tych rozwiązaniach rozmawiać – powiedział Szymon Hołownia.
Na razie nie było takiej rozmowy, nie ma i nie ma żadnych przesłanek, które mogłyby świadczyć o tym, że choćby kropka czy wręcz spójnik w naszych ustaleniach by się zmieniał – zaznaczył.
Przypomnijmy, że Szymon Hołownia został wybrany na stanowisko marszałka w dniu inauguracyjnego posiedzenia Sejmu X kadencji, 13 listopada 2023 roku. W mediach spekuluje się, że lider Polski 2050 ma apetyt na start w wyborach prezydenckich, które odbędą się w 2025 roku.
Czytaj też:
Bartoszewski: I tak Izrael prowadzi wojnę w sposób bardzo cywilizowanyCzytaj też:
Niewygodne pytanie na debacie. "To są poglądy jednej z pań"