"Nie ma ludobójstwa". Biskup reaguje na słowa Trumpa

"Nie ma ludobójstwa". Biskup reaguje na słowa Trumpa

Dodano: 
Prezydent USA Donald Trump na WEF 2026 w Davos
Prezydent USA Donald Trump na WEF 2026 w Davos Źródło: PAP/EPA / GIAN EHRENZELLER
Kard. Stephen Brislin z Johannesburga odrzucił oskarżenia prezydenta USA Donalda Trumpa o „ludobójstwo” w Republice Południowej Afryki.

– To absolutnie nieprawda. Republika Południowej Afryki jest wolnym krajem. Mamy prężnie działającą i dobrze prosperującą demokrację – powiedział kard. Brislin amerykańskiemu portalowi informacyjnemu Crux. Może krytykować prezydenta swojego kraju i "nie boję się aresztowania ani więzienia” – wyjaśnił przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Afryki Południowej (SACBC).

Chociaż istnieją inicjatywy takie jak rządowy program Black Economic Empowerment (BEE), który ma na celu zniwelowanie strukturalnych nierówności spowodowanych apartheidem, "istnieją procesy, które mają na celu wzmocnienie pozycji ludzi i danie szans tym, którzy wcześniej ich nie mieli” – powiedział kard. Brislin. – Ale to nie oznacza, że biała ludność jest marginalizowana – podkreślił. Wręcz przeciwnie, rynek pracy stał się bardziej konkurencyjny, ponieważ praca nie jest już dostępna głównie dla białych. "To nie jest niesprawiedliwe. Taka jest rzeczywistość” – podkreślił. Mówienie o dominacji lub dyskryminacji białych jest "naprawdę nieścisłe i błędne”.

Głównie powody ekonomiczne

Chociaż niektórzy biali ludzie opuszczają kraj, robią to z powodów ekonomicznych, takich jak brak pracy. Tak jak ludzie wyjeżdżają, tak inni również przybywają do kraju z innych miejsc.

Prezydent USA Trump wycofał zaproszenie RPA na szczyt G20 w Miami w grudniu br. – Mówiąc wprost: zabijają białych i pozwalają na arbitralne odbieranie im gospodarstw rolnych – uzasadniał swoje stanowisko, nie przedstawiając żadnych dowodów. Rząd RPA wielokrotnie odrzucał oskarżenia Trumpa.

Przez dziesięciolecia biała mniejszość w RPA tworzyła regulowany przez państwo rasistowski system znany jako "apartheid”, w którym władza polityczna i ekonomiczna znajdowała się wyłącznie w rękach białych. Dopiero w wyniku wstrząsów po masowych protestach czarnoskórej większości system ten został zniesiony na początku lat 90. Proces ten kojarzy się przede wszystkim z nazwiskiem Nelsona Mandeli, który w 1994 r. został pierwszym czarnoskórym prezydentem kraju.

Czytaj też:
Vance: Maduro przekonał się, że Trump mówi poważnie


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: KAI
Czytaj także