60-letni mieszkaniec Lublina znalazł w internecie ofertę inwestycyjną, która miała zapewnić szybki i wysoki zysk. Mężczyzna zagłodził się na zaproponowane warunki i zdecydował się na przekazanie pieniędzy. Część oszczędności przesłał poprzez bankowość internetową, a część przekazał pośrednikowi. Mężczyzna miał korzystnie sprzedać złoto, a pieniądze wpłacić na platformę handlową. 60-latek cały czas myślał, że jego oszczędności są bezpieczne. Łącznie stracił blisko 350 tys. zł.
27-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany w Warszawie
W ubiegłym tygodniu na terenie Warszawy zatrzymany do kontroli został 27-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna miał przy sobie sporą ilość złota inwestycyjnego – sztabki i monety. W czasie rozmowy z policjantami nie potrafił wyjaśnić pochodzenia złota. Zachowywał się bardzo nerwowo, co wzbudziło podejrzenia policjantów. Jak się okazało, trop doprowadził do Lublina. W trakcie wymiany informacji pomiędzy policjantami z Warszawy i funkcjonariuszami z Lublinie, okazało się, że pieniądze pochodzą z oszustwa, do którego doszło na terenie miasta.
27-letni Ukrainiec od razu trafił do policyjnej celi, zaś złoto zostało zabezpieczone.
Łącznie odzyskano kosztowności o wartości przeszło 100 tys. zł.
60-latek z Lublina uświadomił sobie, że padł ofiarą oszustwa dopiero po rozmowie z funkcjonariuszami.
Ukraińcowi grozi do 10 lat więzienia
Lubelscy policjanci doprowadzili 27-letniego obywatela Ukrainy do prokuratury. Mężczyzna usłyszał zarzuty oszustwa, co do mienia znacznej wartości. Na wniosek policjantów i prokuratora został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Ukraińcowi grozi do 10 lat więzienia.
Czytaj też:
Ukrainka wydalona z Polski. "Stanowiła realne zagrożenie"Czytaj też:
Nie tylko Ukraińcy. Kto dziś pracuje w Polsce?
