"Trudno jest dyskutować z głupotą". Czarzasty uderza w Nawrockiego

"Trudno jest dyskutować z głupotą". Czarzasty uderza w Nawrockiego

Dodano: 
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty Źródło: Bartosz Nehring / Kancelaria Sejmu
Ustawkę można zrobić w lesie, z kastetem, można zrobić z pałką w ręku. W tej sprawie specjalistą jest prezydent Nawrocki, a nie pan marszałek – powiedział Włodzimierz Czarzasty.

W środę (11 lutego) odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Podczas trwającego niemal sześć godzin posiedzenia rozmawiano o unijnym programie pożyczek na zbrojenia SAFE, Radzie Pokoju Donalda Trumpa i "wschodnich kontaktach towarzysko-biznesowych" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Czarzasty: Nie zabijecie mnie

Marszałek Sejmu był w czwartek wieczorem gościem Polsatu News. Rozmowa skupiła się głównie na napiętej sytuacji podczas posiedzenia RBN. Czarzasty wskazywał, że cała dyskusja o jego kontaktach z Swietłaną Czestnych to polityczny atak ze strony Prawa i Sprawiedliwości.

– Cała moja sprawa ze strony PiS-u i pana prezydenta Nawrockiego polega na tym, o czym mówił pan premier Morawiecki – zrobimy wszystko, żeby marszałek Czarzasty podał się do dymisji. Nie podam się do dymisji – powiedział polityk Lewicy.

– Mam do tego bardzo zdrowy, ale bardzo twardy i zasadniczy komunikat. W związku z tym, mówię wam: nie oplujecie mnie, nie zabijecie mnie. Po prostu krok po kroku będę pokazywał waszą nieuczciwość, wasze zamiary – kontynuował marszałek.

Odnosząc się do znajomości z Czestnych, marszałek Sejmu przyznał, że miewa z nią kontakty. Wskazał, że Rosjanka napisała kilka książek dla założonego dla niego wydawnictwa. Kobieta jest też współwłaścicielką hotelu w Spale, które udziały należą również do wydawnictwa Czarzastego.

– Myślę, że widziałem ją ze dwa miesiące temu. Widzę ją, bo jest współwłaścicielem hotelu, w którym bywam – powiedział.

Ankieta bezpieczeństwa

Czarzasty tłumaczył również, dlaczego nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa. Wskazał, że marszałkowie Sejmu nie wypełniają takiego dokumentu. Na uwagę, że sprawa dotyczy przecież okresu, kiedy był członkiem komisji ds. służb specjalnych odparł, że podjął taką, a nie inną decyzję.

– Bo podjąłem taką decyzję, uważałem, że po prostu nie jest mi potrzebna wiedza tajemna w tej sprawie i że nie będę się tą komisją mocno zajmował. Podjąłem taką decyzję 2 lata. Mogłem podjąć taką decyzję albo inną. Ludzie mają prawo i proszę o ocenę tego – wskazał.

Czytaj też:
Sprawa kontaktów Czarzastego. Jest kolejny ruch prezydenta
Czytaj też:
"Minę prezydenta opiszę kiedyś w książce". Kulisy posiedzenia RBN

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Polsat News
Czytaj także