RYSZARD GROMADZKI: Zachowanie Włodzimierza Czarzastego w związku z inicjatywą przyznania prezydentowi USA Donaldowi Trump Pokojowej Nagrody Nobla dyskwalifikuje go jako marszałka Sejmu?
PRZEMYSŁAW CZARNEK: Najgorsze w tym wszystkim jest to, że postawa marszałka Czarzastego w tej sprawie jest de facto postawą rządu. On ją wykonał bezrefleksyjnie albo niestety z refleksją antypolską. Jedną rzeczą jest podpisywanie się pod dziwacznym wnioskiem o pokojowego Nobla dla prezydenta Trumpa, co jest dość kuriozalnym przedsięwzięciem, patrząc na to z boku. I w tej sprawie Czarzasty ma prawo do własnego zdania, to jest w pełni zrozumiałe. Natomiast nie do zaakceptowania jest wygłaszanie przy okazji tez szkodliwych dla Polski, w sytuacji bardzo trudnego położenia geopolitycznego, w którym znajduje się nasz kraj, a jednocześnie wzbudzanie nastrojów antyamerykańskich. To skrajna nieodpowiedzialność.
A ambasador Rose zachował się w tej sprawie jak dyplomata szanujący suwerenność kraju, w którym wykonuje swoją misję, czy raczej jak nadzorca kolonii?
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
