W Prawie i Sprawiedliwość trwa awantura po spięciu, do jakiego doszło pomiędzy Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą. Sytuacja na tyle wymknęła się spod kontroli, że do akcji postanowił wkroczyć Jarosław Kaczyński. Prezes PiS postawił politykom swojej partii twarde ultimatum.
"Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS" – napisał Kaczyński na swoim koncie na platformie X.
Brudziński pogroził palcem kolegom z PiS. "Jeśli myślą, że prezes będzie się z nimi certolił..."
Zapowiedzią prezesa PiS najwyraźniej nie przejął się eurodeputowany tej partii Joachim Brudziński, który za pośrednictwem mediów społecznościowych zagroził niepokornym kolegom z partii.
"Jeżeli moi koledzy naładowani emocjami jak pensjonarki liczą, że Prezes będzie się z nimi certolił to skończą jak Polska Plus, PJN albo SP" – napisał na platformie X Brudziński. Jak podkreślił, PiS ma jasno postawione zadania przez prezesa Kaczyńskiego. Są to, wymienił, objazd kraju, rozmowy z Polakami i ciężka praca. "[...] z tego będą nas rozliczać wyborcy a nie z tego która frakcja jest bardziej 'cool'" – wskazał.
"Mamy wystarczająco dużo wrogów na zewnątrz naszego środowiska politycznego i nie potrzebujemy ich szukać w naszej partii aby udowadniać czyje 'mojsze' jest ważniejsze" – podsumował europoseł.
Kolejna awantura w PiS. Terlecki kontra Kaleta
Przypomnijmy że Jarosław Kaczyński zabrał głos w sprawie toczącego się sporu w łonie partii. Chodzi o spięcie między Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą. Pierwszy z nich został zapytany o niedawną decyzję marszałka Sejmu o ucięciu poselskiego uposażenia Zbigniewowi Ziobrze. Terlecki odparł: "No, jak nie przychodzi, to trudno", czym wywołał reakcję Kalety, który poprosił, aby kolega z partii nie wypowiadał się więcej na ten temat.
Terlecki, zapytany kilka dni później o zachowanie Kalety, stwierdził krótko: "Gów***rzeria", czym wywołał ostrą reakcję części polityków PiS wywodzących się z dawnej Suwerennej Polski. Kaletę wziął w obronę Patryk Jaki. Z kolei po stronie Terleckiego stanęli m.in. Mateusz Morawiecki oraz Michał Dworczyk.
Czytaj też:
W PiS znów wrze: Jaki uderza w Terleckiego. "To prawdziwe dno"Czytaj też:
Zaskakujące zachowanie posła PiS. Nagle przerwał Terleckiemu
