W ubiegły piątek Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy zostali zgłoszeni formalnie przez Prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby wchodzące w skład koalicji rządowej. Na sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani: sędzia Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez KO), Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę), Dariusz Szostek (rekomendowany przez Polskę 2050) oraz Magdalena Bentkowska (rekomendowana przez PSL).
Wybrani przez Sejm członkowie TK nie czekają na ślubowanie. Już rezygnują z aktywności zawodowej
Według najnowszych ustaleń "Rzeczpospolitej", choć sędziowie ci nie złożyli jeszcze ślubowania przed prezydentem, już rezygnują z dotychczasowych działalności zawodowych. Jak czytamy, rezygnują z orzekania w sądach powszechnych czy wykonywania zawodu adwokata bądź radcy prawnego, dostosowując się w ten sposób do ustawowych wymogów obowiązujących sędziów TK.
– Zawiesiłem działalność kancelarii prawnej i od ubiegłego tygodnia nie funkcjonuję już jako radca prawny – powiedział w rozmowie z gazetą jeden z nowo wybranych sędziów prof. Dariusz Szostek. Z przekazanych przez niego informacji wynika, że oprócz pracy na uczelni był również wspólnikiem we wrocławskiej kancelarii Szostek-Bar i Partnerzy. – Obecnie jestem tylko i wyłącznie zatrudniony na Uniwersytecie Śląskim, nie prowadzę żadnej działalności gospodarczej, nie posiadam już żadnych udziałów w żadnych spółkach, ani nie zasiadam w żadnym zarządzie. Jestem jeszcze tylko członkiem Rady Naukowej Instytutu Łączności, ale to jest praca społeczna, a nie zarobkowa – zadeklarował.
Problem z wypłatami dla nowych sędziów TK
Dziennik zwraca uwagę na ryzykowność takich decyzji, ponieważ droga sędziów do otrzymywania wynagrodzenia z Trybunału Konstytucyjnego jest daleka. W tle jest bowiem spór o to, od kiedy rzeczywiście osoby te stają się sędziami TK. Czy w momencie wyboru czy też złożenia ślubowania przed prezydentem. Jednocześnie z Pałacu Prezydenckiego płynął sygnały, że odebranie ślubowania nie jest przesądzone. Głowa państwa ma bowiem wątpliwości dotyczące przede wszystkim sposobu procedowania przez Sejm w zakresie wyboru sędziów.
Tymczasem, jak wskazuje dziennik, nawiązanie stosunku służbowego sędziego TK następuje właśnie po złożeniu ślubowania. "Co prawda rozważane są alternatywne scenariusze dopełnienia tej procedury (np. przed marszałkiem Sejmu czy Zgromadzeniem Narodowym), ale wówczas z kolei nie jest pewne, czy tak złożone ślubowanie będzie respektowane przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego" – czytamy.
Czytaj też:
Woś bije na alarm. "Władza chce zawłaszczyć kolejną instytucję"Czytaj też:
Nawrocki wysłał pismo do Czarzastego. Pięć pytań ws. TKCzytaj też:
"Niech pan się nie boi". Czarzasty pisze do prezydenta
