Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego. Nowela zakładała m.in. ograniczenie tzw. aresztów wydobywczych, wykluczenie z procesu dowodów zdobytych nielegalnie oraz modyfikację zasad dotyczący
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział próbę odrzucenia prezydenckiego weta. Na korytarzu sejmowym dziennikarka TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska starła się z rzecznikiem PiS. Kiedy zapytała o możliwość odrzucenia prezydenckiego weta do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego, rzeczni PiS Rafał Bochenek wyciągnął telefon i zaczął rejestrować wymianę zdań. – Proszę mnie nie nagrywać – zażądała dziennikarka.
Bochenek: Prezydent zablokował łagodzenie przepisów dla pedofilów
Kolenda-Zaleska zwróciła się do Rafała Bochenka, by ten nie nagrywał ich rozmowy. Rzecznik PiS początkowo zaprzeczył, że rejestruje przebieg wymiany zdań, po czym oburzył się, że ta ma kamerę, a więc i on może nagrywać jej wizerunek. Następnie doszło do burzliwej wymiany zdań. Reporterka dopytywała, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość nie odrzuci weta prezydenta do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Rzecznik PiS przekonywał, że "w ustawie zostały zaszyte przepisy uniemożliwiające stosowanie tymczasowego aresztu dla pedofilów (sprawców groomingu)". – Prezydent zablokował łagodzenie przepisów dla pedofilów – wskazał Bochenek. Przypomniał w tym kontekście sprawę skandalu pedofilsko-zoofilskiego w Kłodzku.
– Ustawa przygotowana przez koalicję 13 grudnia (jak opozycja nazywa rządzącą koalicję — red.) łagodziła możliwość stosowania sankcji karnych dla osób podejrzewanych o pedofilię – mówił Rafał Bochenek. – A wie pan, że to jest nieprawda? – odpowiedziała dziennikarka TVN.
– Dlaczego PiS-owi zależy, żeby utrzymać areszt tymczasowy nielimitowany? – dopytywała. – Uważam, że wobec tak karygodnych przestępstw, jak pedofilia, powinien być stosowany tymczasowy areszt. Służby, prokuratura, sądy powinny mieć możliwość jego stosowania. To się wpisuje – nie wiem, czy pani to pokaże, czy nie – w całe działania Platformy Obywatelskiej na przestrzeni lat. Brak poparcia dla rejestru pedofilów – przekonywał Bochenek. Politycy PO wstrzymali się wówczas od głosu.
Kolenda-Zaleska domagała się, aby poseł odpowiedział na jej pytanie. – Czy chodzi o to, byście mieli tymczasowy areszt dla przeciwników politycznych, po wygranych wyborach? – chciała wiedzieć Kolenda-Zaleska. – Nie, my mówimy, że przepisy, które zostały przygotowane przez koalicję rządzącą, zmierzały do tego, że osoby podejrzewane o skrajnie ohydne przestępstwa miałyby ułatwione życie – odparł rzecznik PiS.
Czytaj też:
Pięć kolejnych ustaw z podpisem prezydenta NawrockiegoCzytaj też:
O tym nie wolno mówić w TVN24? "Kuriozalna sytuacja!"
