Sikorski najbardziej antyrosyjskim politykiem w Polsce? Tak mówił w przeszłości

Sikorski najbardziej antyrosyjskim politykiem w Polsce? Tak mówił w przeszłości

Dodano: 
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Ton ministra Radosława Sikorskiego wobec Rosji zmienił się diametralnie. Za poprzedniej kadencji w MSZ w rządzie Donalda Tuska, polityk dopuszczał hipotetycznie przyjęcie Rosji do NATO.

Internauci przypominają, że Radosław Sikorski, który występuje obecnie na polskiej scenie politycznej jako pierwszy antyrosyjski i antyputinowski "jastrząb" w przeszłości był Moskwie znacznie bardziej przychylny, a jego wypowiedzi o relacji z naszym wschodnim sąsiadem były w stosunku do dzisiejszych zupełnie umiarkowane.

Należy jednak mieć na uwadze, że Rosja i NATO pozostawały wówczas w dobrych relacjach. Teraz, po rosyjskiej agresji na Ukrainę, Sikorski nieustannie mówi o możliwości konfrontacji z Rosją – którą określa jako "wroga" Polski – co sprawiło, że część komentatorów obawia się, czy jest to wciąż minister dyplomacji, czy może minister wojny.

Sikorski nie zawsze był antyrosyjskim "jastrzębiem". Chciał Rosji w NATO

W marcu 2009 roku Sikorski jako minister spraw zagranicznych powiedział np., że Rosja powinna mieć możliwość przystąpienia do NATO, jeśli spełni warunki członkostwa. "Potrzebujemy Rosji do rozwiązania problemów europejskich i globalnych. Dlatego uważam, że dobrze by było, gdyby Rosja przystąpiła do NATO" – powiedział Radosław Sikorski, cytowany przez "Gazetę Wyborczą", co odnotowała agencja prasowa Reutersa.

"Wymagałoby to nie tylko demokratyzacji systemu (rosyjskiego), ale także wprowadzenia cywilnej kontroli nad armią i uspokojenia sporów granicznych" – mówił wówczas. Sikorski stwierdził, że jego wypowiedź należy rozpatrywać w kontekście polityki "otwartych drzwi" NATO i że Moskwa nie wysłała żadnych sygnałów chęci przystąpienia. Większość Rosjan nadal patrzy na NATO z głęboką nieufnością, dwie dekady po zakończeniu zimnej wojny.

Minister zauważał, że "mamy wiele wspólnych interesów"

W lutym 2010 roku niemiecki dziennik opublikował specjalny dodatek w związku z rozpoczynającą się w wówczas 46. Monachijską Konferencją Bezpieczeństwa. Znalazł się w nim artykuł Sikorskiego, w którym polski minister pisał, że z punktu widzenia Polski perspektywa ściślejszej współpracy NATO z Rosją jest bardzo obiecująca. "Wspólnie możemy wiele zyskać (...) Mamy wiele wspólnych interesów, takich jak stabilizacja Afganistanu, walka z terroryzmem, piractwem i rozpowszechnianiem broni masowego rażenia" – wskazał.

Szef polskiej dyplomacji zaznaczył, że pielęgnacja politycznych kontaktów między NATO a Rosją "nie może być celem samym w sobie", bo prawdziwe partnerstwo jest oparte o codzienną praktyczną współpracę.

Popularny internetowy profil John Bingham opublikował wpis zawierający, jak sugeruje, depeszę gratulacyjną ministra Sikorskiego do Siergieja Ławrowa z 2012 roku, kiedy rosyjski polityk został ponownie powołany na stanowisko ministra spraw zagranicznych. Pismo wygląda na standardową korespondencję dyplomatyczną.

twitterCzytaj też:
Sikorski mówi w expose o stawce wojny. "Czy będzie to Rosja, czy UE"
Czytaj też:
Sikorski pisze, że Ukraińcy "bronią nas przed wrogiem ze wschodu"

Źródło: Reuters / Sueddeutsche Zeitung / TVN 24 / X, John Bingham
Czytaj także