Zajączkowska-Hernik bije na alarm. "To nie pakt migracyjny, tylko szantaż migracyjny"

Zajączkowska-Hernik bije na alarm. "To nie pakt migracyjny, tylko szantaż migracyjny"

Dodano: 
Ewa Zajączkowska-Hernik, europoseł Konfederacji
Ewa Zajączkowska-Hernik, europoseł Konfederacji Źródło: multimedia.europarl.europa.eu
To tak naprawdę nie pakt migracyjny, tylko szantaż migracyjny i trzeba o tym mówić głośno – oceniła Ewa Zajączkowska-Hernik z Konfederacji.

Od piątku, 12 czerwca, wchodzi w życie unijny pakt migracyjny.

Zdaniem Komisji Europejskiej nowe przepisy wzmocnią ochronę granic zewnętrznych i usprawnią procedury powrotowe. Polska została zwolniona z części zapisów.

Pakt migracyjny już obowiązuje. Zajączkowska-Hernik: To szantaż migracyjny

Ewa Zajączkowska-Hernik, europoseł Konfederacji, zapytała na platformie X, zwróciła uwagę na to, że co należy zrobić z paktem migracyjnym, pokazała w Parlamencie Europejskim przed Ursulą von der Leyen.

"Głównym i skandalicznym elementem tego paktu jest tzw. mechanizm solidarnościowy. Komisja Europejska co roku będzie decydowała, czy łaskawie zwolni nas z przymusowej relokacji imigrantów. A jeśli tego nie zrobi i my nie przyjmiemy narzuconej puli imigrantów, to za każdego nieprzyjętego będą żądać od nas kary 20 tysięcy euro” – napisała.

Zdaniem europoseł Konfederacji "to tak naprawdę nie pakt migracyjny, tylko szantaż migracyjny i trzeba o tym mówić głośno".

"Rząd Tuska od początku kłamie i manipuluje"

"A rząd Tuska od początku kłamie i manipuluje, że Polska została zwolniona z paktu – nie, nie została! Na razie łaskawie pozwolili nam nie przyjmować imigrantów tylko DO KOŃCA ROKU, bo uznali, że jesteśmy pod presją migracyjną z Ukrainy. Ale podkreślmy – Bruksela bierze pod uwagę sytuację tylko z ostatnich pięciu lat, więc tę presję będą uważali za coraz mniejszą! W grudniu znów będziemy musieli prosić ich o zwolnienie i tak w kółko…" – zwróciła uwagę.

Ewa Zajączkowska-Hernik oceniła, że "za pomocą tych przepisów unijni biurokraci co roku mogą szantażować nas przymusowo narzucanymi imigrantami bądź karami za ich nieprzyjmowanie".

"Można być pewnym, że Komisja Europejska von der Leyen będzie to wykorzystywać jako narzędzie politycznego nacisku w kampanii wyborczej" – dodała.

Oceniła, że "właśnie po to eurokratom potrzebny jest pakt migracyjny – z jednej strony będzie to narzędzie nacisku politycznego na państwa członkowskie, a z drugiej mechanizm legalizowania nielegalnych imigrantów, którzy bezprawnie przedostają się do UE i potem przymusowego rozdzielania ich po różnych krajach".

"Ale jestem pewna, że prędzej czy później zmienimy to. Prawica zyskuje w całej Europie i przyjdzie czas, gdzie wspólnie z innymi państwami cofniemy pakt migracyjny i skutecznie zamkniemy granice UE przed zalewem imigrantów!" – stwierdziła.

"Pakt migracyjny do kosza"

Ewa Zajączkowska Hernik podkreśliła we wpisie, że "pakt migracyjny do kosza – odrzucamy w całości, nikogo nie przyjmujemy i nic nie płacimy – i co nam zrobicie?”.

"Koniec z przyjmowaniem imigrantów z państw muzułmańskich. Zakaz przyjmowania imigrantów mających na koncie choćby jedno przestępstwo. Ekspresowa deportacja za każde złamanie prawa To tak na dobry początek. Polska musi być dla nas wszystkich i całej Europy synonimem BEZPIECZEŃSTWA!" – napisała.

Czytaj też:
Pakt migracyjny już funkcjonuje. Bryłka wyjaśnia "kłamstwa i manipulacje"
Czytaj też:
Pakt migracyjny już obowiązuje. "Polska jednostronnie wypowie tę szkodliwą umowę"

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także