Do katastrofy doszło na warszawskim Bemowie. Wypadek miał miejsce przy ul. Powstańców Śląskich w pobliżu ośrodka szkolenia kierowców. Do katastrofy doszło podczas próby lądowania.
"Awionetka próbowała wylądować, lecz nie zdołała dolecieć do lotniska" — donosi Polsat News.
W samolocie znajdowały się dwie osoby – obie zginęły na miejscu. W wypadku poszkodowana została jedna osoba postronna.
– Samolot najprawdopodobniej przy starcie lub przy podchodzeniu do drugiego kręgu spadł na ziemię. Samolot spłonął. Widać tylko fragment jego ogona – przekazał dziennikarz TVN24.
Maszyna miała lecieć do Warszawy z Wrocławia.
– Trudno w tej chwili dywagować, co się stało, poza tym, że warunki, jakie panują dzisiaj – wysoka temperatura – mogą nie sprzyjać małym samolotom. W takiej temperaturze może wydarzyć się wszystko, łącznie z jej wpływem na pilota – powiedział w rozmowie z Polsat News publicysta lotniczy Tomasz Białoszewski.
Czytaj też:
Sędzia śmiertelnie potrąciła pieszego. "Spieszyła się do pracy"Czytaj też:
Przebudują drogę, na której zginął Łukasz Litewka. Zmieni się nie do poznania
