Wyślą służby na dziennikarzy? "Nie zdziwiłabym się"

Wyślą służby na dziennikarzy? "Nie zdziwiłabym się"

Dodano: 
Patryk Słowik i Krzysztof Stanowski
Patryk Słowik i Krzysztof Stanowski Źródło: YouTube / Kanał Zero
Ta sprawa jest dla Donalda Tuska i koalicji 13 grudnia śmiertelnie niebezpieczna – mówi o aferze szpitalnej KO Dorota Kania.

– Pani redaktor z TVP Info nie powiedziała widzom prawdy o tym, dlaczego lekarz nie chciał zeznawać – zwróciła uwagę publicystka Dorota Kania w rozmowie z Łukaszem Jankowski na antenie Radiem Wnet.

Ataki na Jędrzejewskiego i Kanał Zero za ujawnienie afery

Dziennikarka przyjrzała się zmasowanemu atakowi prorządowych mediów na dr. Emila Jędrzejewskiego, który jest sygnalistą w aferze KO w Szpitalu Południowym na warszawskim Ursynowie.

– Lekarz, który jest atakowany, do którego wymierzona jest kanonada medialna z różnych stron, po prostu obawia się zeznawać bez obecności swojego adwokata – powiedziała Dorota Kania.

Przypomnijmy, że lekarz był w środę przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie. Prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał po przesłuchaniu, iż "świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika". Przesłuchanie z udziałem pełnomocnika zostało zaplanowane na poniedziałek (29 czerwca) na 9.00.

Kania powiedziała, że prokuratura pod kierownictwem Waldemara Żurka potrafi wywierać ogromną presję psychiczną na świadkach, co budzi uzasadniony lęk. Do gry wkroczył również mecenas Jacek Dubois – reprezentujący Dawida Kacprzyka – który zapowiedział karne ściganie lekarza-sygnalisty, jeśli ten nie wycofa swoich słów z wywiadu w Kanale Zero. Całość dopełnia internetowa aktywność radykalnej grupy „Silnych Razem”, koordynowanej przez Romana Giertycha, która bezpardonowo atakuje lekarza.

Wjazd służb do dziennikarzy? Kania: Przy tej władzy wszystko jest możliwe

– Ta sprawa jest dla Donalda Tuska i koalicji 13 grudnia śmiertelnie niebezpieczna. I publikowanie sondaży, że Platforma Obywatelska jest na górze, jest w tej chwili i prowadzi z bardzo dużą przewagą, jest w tej chwili dość zabawne, dlatego że ja myślę, że Platforma doskonale wie, jakie są prawdziwe sondaże, i doskonale wie, zwłaszcza w obliczu tego, że ta sprawa jest potężnym zagrożeniem – oceniła Kania.

Dziennikarka wyraziła obawę, że władza podejmie działania wymierzone w niezależne od niej media. – Wcale się nie dziwię, że narasta bunt przeciwko tej władzy, która po pierwsze nie radzi sobie z zarządzaniem, po drugie działa przeciwko Polakom, a po trzecie widać działania opresyjne tej władzy, działania opresyjne wobec lekarza, działania opresyjne wobec ludzi, którzy ujawnili tę aferę – powiedziała.

– Proszę zauważyć, co się dzieje, jeżeli chodzi o stosunek do dziennikarzy. Jak to wygląda. Ja bym się wcale nie zdziwiła, gdybyśmy nagle dowiedzieli się, że są jakieś wejścia i wjazd służb na mieszkania Patryka Słowika, który ujawnił aferę, czy do Krzysztofa Stanowskiego, czy Roberta Mazurka, którzy są współwłaścicielami Kanału Zero. Bo to może być naprawdę w tej chwili wszystko możliwe. Możliwe, że się wydarzy, wszystko jest możliwe. Przy tej władzy wszystko jest absolutnie możliwe – oceniła publicystka.

Doktor Emil Jędrzejowski o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym

Doktor Emil Jędrzejewski udzielił we wtorek wywiadu Kanałowi Zero. Lekarz stwierdził m.in., że na SOR Szpitala Południowego w Warszawie procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Lekarz powiedział, że w szpitalu miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.

Jędrzejewski opowiedział o tym jak z tego powodu usiłował doprowadzić do zwolnienia Kacprzyka ze szpitala. Jego próby interwencji u dyrekcji szpitala oraz u prezydenta Trzaskowskiego zakończyły się niepowodzeniem, a wkrótce sam stracił pracę.

Lekarz był w środę przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie. Prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał po przesłuchaniu, iż "świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika". Przesłuchanie z udziałem pełnomocnika zostało zaplanowane na poniedziałek (29 czerwca) na 9.00.

Oświadczenie Kacprzyka

W środę oświadczenie w sprawie wydał Dawid Kacprzyk, którego treść przekazał jego adwokat, Jacek Dubois.

"Wskazane wyżej publiczne zarzuty kierowane pod moim adresem są nieprawdziwe, bezpodstawne i noszą cechy zniesławienia. W związku z tym informuję, że podjąłem już działania prawne, a sprawa zostanie skierowana na drogę właściwego postępowania sądowego" – oznajmił.

28-letni lekarz milioner z KO

Dawid Kacprzyk tylko w Szpitalu Południowym zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Był radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Szpital Południowy poinformował, że Dawid Kacprzyk w 2025 roku wypracował łącznie 3 976 godzin, co daje 331 godzin miesięcznie i średnio 11 godzin dziennie, wliczając weekendy i święta. A do tego jeszcze trzy pozostałe placówki. Z jego oświadczenia majątkowego wynika również, że posiada nowy samochód Porsche Panamera za ponad pół miliona złotych oraz mieszkanie warte blisko milion złotych bez kredytu.

Na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. W szpitalu miał istnieć "salonik VIP" dla polityków KO. Po ujawnieniu afery przez portal Zero.pl Dawid Kacprzyk został zwolniony z pracy i zrezygnował z członkostwa w KO

Czytaj też:
Afera szpitalna KO. Minister zdrowia zabrała głos
Czytaj też:
TVP już tworzy narrację o lekarzu-sygnaliście. "Straszy ludzi"

Źródło: Radio Wnet / DoRzeczy.pl / Zero.pl / Kanał Zero
Czytaj także