Sprawa pocisków dla Ukrainy. Chcą dodatkowego posiedzenia Sejmu

Sprawa pocisków dla Ukrainy. Chcą dodatkowego posiedzenia Sejmu

Dodano: 
Sejm, zdjęcie ilustracyjne
Sejm, zdjęcie ilustracyjne Źródło: X / @KancelariaSejmu
– Czy rzeczywiście przekazali pociski Patriot na Ukrainę? – pyta Mariusz Błaszczak. PiS domaga się dodatkowego posiedzenia Sejmu w tej sprawie.

Sprawa przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot budzi olbrzymie emocje. – Jak wszystko na to wskazuje, miało to miejsce, chociaż nie mamy jeszcze oficjalnego potwierdzenia, wiosną tego roku – stwierdził Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej w Sejmie.

Polityk zwrócił uwagę, że premier Donald Tusk oraz szef MSZ Radosław Sikorski ostrzegają przed możliwym atakiem ze strony Rosji, ale jednocześnie przekazują pociski do systemu, który stanowi podstawę polskiej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

– Pociski, które są towarem bardzo deficytowym w dzisiejszych czasach. A więc gdzie tu jest spójność? Gdzie tu jest konsekwencja? Gdzie oni mówią prawdę? Czy oni w ogóle mówią prawdę? Czy oni w życiu słowo prawdy powiedzieli? – pytał.

W związku z tym Błaszczak poinformował, że klub parlamentarny PiS składa wniosek o dodatkowe posiedzenie Sejmu, na którym to minister obrony narodowej przedstawi informacje opinii publicznej na temat tego, czy rzeczywiście przekazano pociski do systemu Patriot na Ukrainę. – Dlaczego to zrobili? – dopytywał.

Jest ruch Kosiniaka-Kamysza

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że "po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem, zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026". Chodzi o sprzęt, który przekazaliśmy Kijowowi po rosyjskiej agresji.

"Proces donacji sprzętu rozpoczął rząd PiS z ministrem Mariuszem Błaszczakiem na czele. O każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, poprzednio Andrzej Duda" – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Wpis wicepremiera stanowi reakcję na doniesienia o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE. Gest w kierunku Kijowa miał zostać dokonany w tajemnicy. Jeśli pogłoski okażą się prawdą, będzie to oznaczało, że Polska oddała jedyną broń, która nadaje się do obrony przed rosyjskimi Iskanderami.

Czytaj też:
Pociski dla Ukrainy. "Nie ma dementi"
Czytaj też:
"Nie igrajcie z ogniem". Apel Tuska ws. Ukrainy

Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także