Według ustaleń Money.pl, kwestia zmian podatkowych była jednym z tematów poniedziałkowego spotkania liderów koalicji – premiera Donalda Tuska (KO), szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza (PSL) i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego (Nowa Lewica).
Dziennikarze zwracają uwagę że koalicjanci mają niewiele czasu na decyzję, ponieważ projekt budżetu na 2027 r. powinien zostać przyjęty przez rząd do końca sierpnia, a następnie trafić do Sejmu.
Podniesienie kwoty wolnej od podatku. Niespełniona obietnica Tuska
Obecnie dochody do 120 tys. zł rocznie są objęte stawką PIT w wysokości 12 proc., a nadwyżka ponad tę kwotę – stawką 32 proc. Podniesienie progu jest obecnie oceniane jako bardziej prawdopodobne niż zwiększenie kwoty wolnej od podatku.
KO w kampanii wyborczej w 2023 r. zapowiadała podniesienie kwoty wolnej z 30 do 60 tys. zł, jednak według rozmówców serwisu na realizację tej obietnicy nie ma obecnie wystarczających środków.
Kulisy rozmów liderów koalicji. Możliwe nowe progi podatkowe
Jednym z rozważanych wariantów jest wprowadzenie dodatkowych progów i stawek pomiędzy obecnymi 12 i 32 proc. Rozwiązanie to ma być szczególnie popierane przez Lewicę. Dyskutowana jest również stawka PIT wyższa niż 32 proc., która miałaby objąć najzamożniejszych podatników i zwiększyć progresywność systemu.
Koalicjanci biorą także pod uwagę zmiany w podatku ryczałtowym. Jedna z propozycji zakłada podwyższenie stawek dla poszczególnych branż oraz obniżenie limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu. Obecnie limit ten wynosi równowartość 2 mln euro rocznych przychodów. W rozmowach pojawia się kwota 250 tys. zł.
Ostateczne decyzje w sprawie zmian podatkowych nie zapadły. Według Money.pl mają zostać podjęte jeszcze w sierpniu. W 2025 r. drugi próg podatkowy przekroczyło ponad 2,4 mln osób.
Czytaj też:
Rekordowy dług Polski. Zadłużenie Skarbu Państwa przekracza 2,1 bln zł
