Trump zażądał w poniedziałek (17 sierpnia) od Iranu "wywieszenia białej flagi" i ostrzegł, że Stany Zjednoczone mogą kontynuować działania wojskowe przeciwko Teheranowi.
W rozmowie z Fox News potwierdził jednocześnie istnienie zakulisowego kanału kontaktów między administracją USA a przedstawicielami irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), który omija część oficjalnych struktur i pośredników. Jak ocenił, przedstawiciele IRGC "dobrymi pokerzystami", ale ponoszą ciężkie straty w wyniku działań wojennych.
Kończy się kruchy rozejm USA z Iranem
Trump podkreślił, że nie zamierza wyznaczać Iranowi kolejnego terminu na spełnienie amerykańskich żądań. – Nie mam harmonogramu. Nie spieszę się – powiedział, zaznaczając, że jego głównym celem pozostaje niedopuszczenie do tego, aby Iran posiadał broń nuklearną. Jednocześnie wezwał władze w Teheranie do kapitulacji.
Amerykański prezydent nie wykluczył dalszych bombardowań Iranu, jeśli Teheran nie zrezygnuje z ambicji nuklearnych. Jego wypowiedzi padły w momencie wygaśnięcia 60-dniowego porozumienia między USA i Iranem, które miało stworzyć warunki do negocjacji dotyczących zakończenia konfliktu. Rozmowy pozostają w impasie.
Trump: USA zbombardują Oman, jeśli stanie nam na drodze
Prezydent USA zagroził również Omanowi. Ostrzegł, że jeśli ten kraj "stanie na drodze" amerykańskim działaniom zmierzającym do rozwiązania kwestii irańskiej i otwarcia cieśniny Ormuz, USA mogą go zbombardować.
Oman prowadzi równolegle rozmowy z Iranem dotyczące zasad żeglugi przez strategiczną cieśninę Ormuz, która jest jednym z najważniejszych na świecie szlaków transportu ropy naftowej i skroplonego gazu LNG. Kontrola nad Ormuzem stała się głównym polem bitwy w wojnie USA z Iranem, która rozpoczęła się od ataku Izraela na Iran w lutym br.
Czytaj też:
Iran wyznaczył nagrodę za każdego zabitego lub pojmanego żołnierza USA
