Polska od lat może pochwalić się bardzo dobrymi wskaźnikami ekonomicznymi. PKB rośnie stabilnie, bezrobocie jest jednym z najniższych w Unii Europejskiej, a inwestycje zmieniają oblicze państwa. Jednak, jak wskazują dziennikarze, nasz kraj nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. Odpowiedzialnym za ten stan rzeczy ma być trwający spór polityczny między Koalicją Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością.
Spór polityczny osłabia Polskę
Dziennik opisuje sukcesy rządu Donalda Tuska. To przede wszystkim polepszenie relacji z Unią Europejską oraz zmiany w mediach publicznych. Jednak koalicja 15 października ma również długą listę porażek. Nie zrealizowano zmian w systemie sprawiedliwości. Również obiecane reformy nie weszły w życie. Powoduje to, że młodzi oraz niezdecydowani wyborcy odwracają się od Donalda Tuska.
Według większości sondaży Koalicja Obywatelska może obecnie liczyć na ok. 30 proc. poparcia. Choć działoby to partii Tuska zwycięstwo w wyborach, to jednak nie gwarantowałoby utrzymania władzy. Koalicjanci KO w większości nie wchodzą bowiem do Sejmu.
To z kolei stwarza Prawu i Sprawiedliwości szansę na stworzenie rządu, wraz z innymi partiami prawicowymi.
"Pat w polityce wewnętrznej osłabia Polskę. Kłótnie i blokady uniemożliwiają przeprowadzenie ważnych politycznych reform oraz stawienie czoła społecznym, w tym demograficznym, wyzwaniom. Ideologizacja i radykalizacja polityki hamują optymalne wykorzystanie przez Polskę jej potencjału w Europie" – czytamy.
"NZZ" konkluduje, że Polska, jako "regionalny motor gospodarczy" i kraj stale wzmacniający swoją siłę militarną mógłby z powodzeniem stać się "wzorem dla Europy". Polityczne spory stoją jednak na drodze ku realizacji tego celu.
Czytaj też:
"Afera Amber Gold 2.0". Kowalski: Prawda wyjdzie na jaw i Tusk za to zapłaci Czytaj też:
"Funkcjonariusze histeryzują". Kierwiński broni Giertycha
