Prezydent zaakceptuje wniosek MSZ ws. ambasadora. "Mimo jakości fotografii"

Prezydent zaakceptuje wniosek MSZ ws. ambasadora. "Mimo jakości fotografii"

Dodano: 
Prezydent Karol Nawrocki i szef MSZ Radosław Sikorski
Prezydent Karol Nawrocki i szef MSZ Radosław Sikorski Źródło: PAP
Marcin Przydacz przekazał, że prezydent Karol Nawrocki zaakceptuje jednego z kandydatów na ambasadora. Wcześniej doszło do wymiany uszczypliwości.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz zwrócił się za pośrednictwem platformy X do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. "Panie Ministrze, jeśli pyta Pan o opinię Prezydenta RP w sprawie kandydata na stanowisko kierownika placówki, to uprzejma prośba, aby następnym razem wyrażał się Pan nieco jaśniej. Podpowiedź na przyszłość: załączana kopia zdjęcia kandydata nie powinna być wykonywana techniką chiaroscuro" – napisał. Do wpisu dołączył zdjęcie dokumentu.

Chiaroscuro to technika, która polega na użyciu silnych kontrastów między światłem a cieniem. W malarstwie i rysunku termin ten jest często stosowany zamiennie ze "światłocieniem".

Wymiana uszczypliwości i deklaracja Przydacza

Przydaczowi odpowiedział rzecznik MSZ Maciej Wewiór. "Dobrze, że publicznie potwierdza Pan, że MSZ konsultuje z Prezydentem kandydatury na kierowników placówek. Dokumenty wychodzące z MSZ są zupełnie innej jakości, nawet papier mamy inny. Proszę skontrolować własne kserokopiarki i obieg dokumentacji w Kancelarii Prezydenta" – wezwał.

"Próbujemy się domyślać, o kogo może Panu chodzić. Być może jest to osoba, której kandydatura została wycofana 9 miesięcy temu, ale to nie najlepiej świadczyłoby o sprawności KPRP. Aby w pełni wyjaśnić sprawę, bardzo prosimy o przekazanie tych dokumentów do MSZ – wyjaśnimy to do samego spodu. Jeśli problemem w powołaniu danej osoby jest jakość zdjęcia w dokumentach, które przygotowała Panu Kancelaria, to bardzo prosimy o wskazanie, o kogo dokładnie chodzi – chętnie wyślemy je raz jeszcze" – podkreślił.

Na reakcję Marcina Przydacza nie trzeba było długo czekać. "Pudło. Nad niczym tam nie panujecie, nawet nad tym co i komu wysyłacie. To jak Państwo chcecie panować nad polityką zagraniczną ważnego państwa? Podpowiem Panom, bo słyszę, że mimo popłochu w Gmachu – nadal nie wiecie o co chodzi. Pismo zostało podpisane z upoważnienia Ministra Spraw Zagranicznych i nadane 27 sierpnia bieżącego roku. Nie 9 miesięcy temu. Jakość załącznika – jak na fotografii. Nawet pewnie Wam się nie chciało sprawdzić co w nim jest" – stwierdził.

"Ale zaskoczę Pana. Na to pismo MSZ dostanie jutro odpowiedź. Prezydent RP nie zgłasza uwag do tej osoby. Mimo kompromitująco słabej jakości fotografii, osoba wskazana w dokumencie jest godna pełnienia funkcji ambasadora i Pan Prezydent z przyjemnością przyjmie od niej listy uwierzytelniające w uzgodnionym terminie" – poinformował prezydencki minister. "Ale widać, że chaos jest Waszym drugim imieniem" – dodał.

Spór o ambasadorów

Spór dotyczący obsady placówek dyplomatycznych rozpoczął się w marcu 2024 r. Szef MSZ Radosław Sikorski zdecydował wówczas o zakończeniu misji przez ponad 50 ambasadorów oraz wycofaniu kilkunastu kandydatur przedstawionych przez poprzednie kierownictwo resortu.

W grudniu ub.r. Sikorski przedstawił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu propozycję dotyczącą obsady 100 stanowisk ambasadorskich. 10 ambasadorów miałoby wskazać MSZ, 10 – prezydent, a pozostałych 80 miałoby być zawodowymi dyplomatami spoza politycznego rozdania.

Pod koniec stycznia br. Nawrocki i Sikorski spotkali się w Pałacu Prezydenckim. Jednym z tematów rozmowy były nominacje ambasadorskie. Przed spotkaniem Sikorski mówił o 42 wnioskach oczekujących na podpis prezydenta.

Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta twierdził później, że porozumienie Nawrockiego i Sikorskiego w sprawie ambasadorów zablokował premier Donald Tusk.

Czytaj też:
Sikorski wraca do sprawy ambasadorów i uderza w Nawrockiego: Jeszcze nie jest królem

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: X
Czytaj także