"Polska wraca dziś po swoje dzieci". Nawrocki: Żeby oddać im imię i nazwisko

"Polska wraca dziś po swoje dzieci". Nawrocki: Żeby oddać im imię i nazwisko

Dodano: 
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP / Paweł Jaskółka
Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w uroczystościach pogrzebowych 10 dzieci – ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi.

W obchodzonym 10 września Narodowym Dniu Polskich Dzieci Wojny, w Łodzi odbyły się uroczystości pogrzebowe 10 dzieci – ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej.

Uroczystości pogrzebowe 10 dzieci – ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej

Pogrzeb ma charakter państwowy. W uroczystościach wziął udział prezydent Karol Nawrocki.

Uroczystości rozpoczęły się mszą św. w Kościele pw. św. Wojciecha przy ul. Rzgowskiej w Łodzi o godz. 11.00. Homilię wygłosił biskup Piotr Kleszcz.

Szczątki dzieci zostały odnalezione podczas czteroetapowych prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN, które trwały w latach 2023–2024. W wyniku przeprowadzonych badań uzyskano do tej pory genetyczną identyfikację dwóch chłopców: Zdzisława Kafarskiego i Henryka Słaboszewskiego. Pozostałe szczątki dzieci najprawdopodobniej należały do: Edmunda Agacińskiego, Tadeusza Kalbarczyka, Zygmunta Olejniczaka, Jana Freja, Henryka Kadzińskiego i Edwarda Gąsiorka. Mimo wykonanych analiz genetycznych nie było możliwości potwierdzenia tożsamości poszukiwanych osób, na co wpłynął słaby stan zachowania DNA w szczątkach.

Prezydent Nawrocki: Polska powróciła dziś po swoje dzieci po ponad 80 latach

Prezydent Karol Nawrocki powiedział podczas uroczystości pogrzebowych, że "Polska wraca dziś po swoje dzieci".

– Polska powróciła dziś po swoje dzieci po ponad 80 latach. Polska powróciła po swoje dzieci, żeby oddać im imię i nazwisko. Czy oddać im godność – ktoś spyta. Nie, bo godności nigdy nie stracili – podkreślił.

Karol Nawrocki zauważył, że "godność każdego dnia w obozie przy Przemysłowej tracili ci, którzy znęcali się nad polskimi dziećmi".

– Czy oddać im życiorysy? Co może być zapisane w życiorysie 16-17, 15-letniego nastolatka, chłopca? Szczególnie, jeśli w momencie rozpoczęcia wojny miał 12 bądź 13 lat. Jedynym mocnym zapisem w ich życiorysie jest śmierć – ocenił.

Prezydent zauważył, że "spotkaliśmy się dzisiaj tutaj, aby przypomnieć ich imiona i nazwiska, oddać też miejsce refleksji i modlitwy nad ich duszą, ale także musimy głęboko pamiętać, że Polska dziś wraca po swoje dzieci dzięki życzliwości i ciężkiej pracy wielu ludzi".

– To była zbrodnia dokonana w przeszłości. Ale zbrodnia dokonana na przyszłości narodu polskiego, a zapisane ich życiorysami narodowe wspomnienie będzie z nami długo. Będzie z nami zawsze – mówił.

Czytaj też:
"Nagle się okazuje". Rzecznik Nawrockiego: To afera rządu Tuska
Czytaj też:
Co Nawrocki powinien zrobić w sprawie Berka? Polacy odpowiedzieli w sondażu

Źródło: DoRzeczy.pl / 300polityka.pl
Czytaj także