3 mld dolarów. "Forbes": Tyle wart jest rosyjski sprzęt zniszczony na Ukrainie

3 mld dolarów. "Forbes": Tyle wart jest rosyjski sprzęt zniszczony na Ukrainie

Dodano: 
Transport rosyjskich czołgów, zdjęcie ilustracyjne
Transport rosyjskich czołgów, zdjęcie ilustracyjne Źródło:PAP/EPA / STRINGER
"Forbes" wyliczył, że wartość rosyjskiego uzbrojenia i sprzętu, który został zniszczony w czasie inwazji na Ukrainę, to 3 mld dolarów.

"Od początku inwazji na Ukrainę zniszczono 1902 jednostki uzbrojenia i sprzętu wojskowego Rosji, których wartość wyceniono na 3 mld dolarów" –poinformował portal ukraińskiej edycji czasopisma "Forbes".

Wśród zniszczonego wyposażenia znajdują się m.in. 33 samoloty, 37 śmigłowców, 251 czołgów i 939 opancerzonych wozów bojowych. Wartość zniszczonych czołgów oszacowano na miliard dolarów, samolotów i helikopterów – 1,1 mld dolarów, wozów opancerzonych – 0,6 mld USD.

Z danych Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy wynika, że od początku wojny zginęło ponad 10 tys. żołnierzy rosyjskich.

"Sankcje na Rosję muszą być szczelne"

– Z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem rozmawialiśmy o tym, by sankcje na Rosję były szczelne. Żeby nie było rosyjskich banków, które by nie podlegały wyłączeniu z systemu SWIFT – powiedział w sobotę premier Mateusz Morawiecki.

Szef rządu poinformował na briefingu prasowym, że na spotkaniu z sekretarzem stanu USA omówił kwestię sankcji na Rosję. – Rozmawialiśmy o tym, aby sankcje były szczelne, tzn. żeby nie było banków, które by nie podlegały wyłączeniu z systemu SWIFT, aby zamrożenie aktywów było możliwie szerokie – wskazał szef rządu. Morawiecki podkreślił, że sankcje muszą być "miażdżące, zdecydowanie uderzające w machinę wojenną Władimira Putina".

Obecnie z systemu SWIFT nie są wykluczone m.in. rosyjskie Gazprombank i Sbierbank.

Polska domaga się także ostrzejszych sankcji dot. surowców. Premier zaapelował do KE o nałożenia embarga na rosyjski węgiel.

Czytaj też:
Prezydenci Turcji i Rosji będą rozmawiać telefonicznie o możliwości zakończenia wojny
Czytaj też:
Premier Ukrainy o propozycji Morawieckiego. "Popieram i jestem wdzięczny"

Źródło: "Forbes"/TVP Info/PAP
Czytaj także