Eksperci ostrzegają, że kolejny miesiąc wojny na Bliskim Wschodzie i związanej z nią blokady Cieśniny Ormuz doprowadzi do wyczerpania światowych zapasów ropy naftowej. Jak wskazuje główny ekonomista Trafigura Group Saad Rahim, konflikt z Iranem doprowadził do uszczuplenia zapasów o 1 milion baryłek.
– Wydaje się, że skala jest tak duża, że rynek nie jest w stanie tego pojąć. Powrót przepływów do normalnego poziomu zajmie trochę czasu, jeśli zostanie osiągnięte porozumienie pokojowe, więc obecnie istnieje realna przepaść między percepcją a rzeczywistością – stwierdził Rahim.
Amrita Sen, współzałożycielka i dyrektor ds. badań w Energy Aspects, twierdzi z kolei, że transport ropy przez Cieśninę Ormuz może nigdy nie powrócić do poziomu sprzed wojny. Wskazuje przy tym, że jeśli w przyszłym miesiącu cieśnina zostanie otwarta w 50 proc., to nadal będzie to oznaczało niedobór 450 milionów baryłek ropy do końca tego roku.
Rośnie napięcie wokół paliwa lotniczego
Jak informuje Politico, kanclerz Niemiec Friedrich Merz zdecydował o zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Organ ma niezwłocznie omówić działania na wypadek niedoboru paliwa lotniczego. – Nasz cel jest jasny: firmy i obywatele muszą móc polegać na dostawach podstawowych produktów, takich jak olej napędowy, benzyna, czy paliwo lotnicze – powiedział Merz w Hanowerze.
Z kolei jak ustaliła Agencja Bloomberg (cytowana przez portal gazeta.pl), Komisja Europejska zamierza zaproponować środki mające "zoptymalizować dystrybucję paliwa lotniczego między państwami członkowskimi" oraz pomóc w pozyskiwaniu alternatywnych dostaw paliw. Propozycje mają zostać przedstawione 22 kwietnia, natomiast konkretne rozwiązania – najwcześniej w maju. Wśród rozważanych działań znajdują się m.in. większa elastyczność w zakresie slotów lotniskowych, zmiany zasad dotyczących konsekwencji odwoływania lotów, jak również możliwość stosowania tzw. tankowania zapasowego.
Czytaj też:
Od środy benzyna poniżej 6 zł. Nowe ceny na stacjach paliw
Czytaj też:
Izrael namówił Trumpa do wojny z Iranem? Prezydent USA zabrał głos
