Jak powiedział prezes niemieckiej Agencji ds. Sieci w rozmowie z siecią redakcji RND Klaus Müller, "z powodu wojny z Iranem możliwe są umiarkowane podwyżki cen gazu". – Skutki wojny z Iranem odczuwają wszyscy, którzy muszą kupować gaz na giełdach – dodał szef agencji.
Klaus Müller podkreślił jednak, że "dla większości gospodarstw domowych obowiązują gwarancje cenowe na 12 miesięcy lub dłużej".
Wzrost cen może zostać odnotowany przy zawieraniu kolejnych umów. – Jednak nie na taką skalę, jak po rosyjskim ataku na Ukrainę – wskazał prezes niemieckiej Agencji ds. Sieci.
Müller zwrócił się z apelem do Niemców o oszczędne korzystanie z gazu. – Gaz jest cennym dobrem – podkreślił.
Tyle zapłacimy za gaz w Polsce
Również w Polsce, wraz z końcem czerwca, przestaje być aktualna obecna taryfa opłat za gaz. Według ekspertów, Polacy muszą przygotować się na podwyżki rachunków.
Jak podaje portal money.pl, od lipca ceny gazu wzrosną. Powodem jest wojna na Bliskim Wschodzie i zablokowana w jej wyniku Cieśnina Ormuz. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki stwierdza, że niepewność na rynku w sposób "oczywisty" oznacza podwyżkę rachunku dla klientów indywidualnych.
– To jest oczywiste. Jeśli produkty kupujemy drożej, w pewnym momencie będziemy je też sprzedawali [drożej – przyp. red.]. Natomiast ten okres konfliktu, który mamy, jeszcze dziś nie pozwala nam sądzić, że zwyżki cen będą szybko widoczne, a na pewno nie będą też bardzo drastyczne – stwierdziła Renata Mroczek.
Nadzieje na to, że podwyżki uda się ominąć studzi także Piotr Woźniak, prezes PGNiG w latach 2016-2020. Jak stwierdził, spodziewa się, że ceny błękitnego paliwa wzrosną. "Giełdowa huśtawka" związana z konfliktom na Bliskim Wschodzie będzie zapewne trwać aż do jego zakończenia.
Czytaj też:
Zmiany ws. rachunków za prąd. Ruch rząduCzytaj też:
Niemcy w strachu. Biznes obawia się wojny handlowej
