Ponad 15,5 tys. zakażonych osób w Polsce. Jest kolejna ofiara śmiertelna

Ponad 15,5 tys. zakażonych osób w Polsce. Jest kolejna ofiara śmiertelna

Dodano: 63
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Mamy 144 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem – podało Ministerstwo Zdrowia. Resort poinformował także o śmierci kolejnej osoby zakażonej groźnym wirusem.

Nowe, potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem to osoby z województw: śląskiego (81), dolnośląskiego (19), wielkopolskiego (15), małopolskiego (9), świętokrzyskiego (8), warmińsko-mazurskiego (3), opolskiego (3), zachodniopomorskiego (3), lubelskiego (2) i kujawsko-pomorskiego (1).

„Z przykrością informujemy o śmierci 1 osoby zakażonej koronawirusem (wiek-płeć, miejsce zgonu): 83-M Poznań. Osoba ta miała choroby współistniejące” – podaje dalej resort zdrowia.

twitter

Obecnie (stan na sobotę rano) liczba osób zakażonych koronawirusem w Polsce to 15 510. W wyniku zakażenia zmarło 777, wyzdrowiało 5437 osób.

"Lato nie sprawi, że to minie"

Temperatura ani szerokość geograficzna nie wydają się być związane z rozprzestrzenianiem się COVID-19, natomiast skuteczne w jego ograniczaniu okazały się zamknięcie szkół oraz inne środki zapobiegawcze – informują naukowcy na łamach „Canadian Medical Association Journal”.

Naukowcy z Kanady przeanalizowali 144 obszary geopolityczne – stany i prowincje w Australii, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a także różne kraje na całym świecie, gdzie łącznie potwierdzono ponad 375 600 przypadków COVID-19. Wykluczono Chiny, Włochy, Iran i Koreę Południową, ponieważ wirus zanikał (w przypadku Chin) lub podczas analizy epidemia była w punkcie szczytowym. Aby oszacować wzrost epidemii, naukowcy porównali liczbę przypadków 20 marca 2020 roku – z przypadkami 27 marca. Następnie ustalali wpływ szerokości geograficznej, temperatury, wilgotności, zamknięcia szkół, ograniczeń masowych imprez i dystansu społecznego mierzonych w okresie od 7 do 13 marca.

Badanie wykazało, że związek między szerokością geograficzną i temperaturą a wzrostem epidemii COVID-19 nie istnieje lub jest niewielki, zaś związek między wilgotnością a zmniejszoną transmisją jest słaby. To, że cieplejsza pogoda nie miała wpływu na przebieg pandemii, zaskoczyło autorów analiz.

– Przeprowadziliśmy wstępne badanie, które sugerowało, że zarówno szerokość geograficzna, jak i temperatura mogą odgrywać pewną rolę – mówi dr Peter Jüni (University of Toronto i St. Michael's Hospital w Toronto). – Ale kiedy powtórzyliśmy badanie w znacznie bardziej rygorystycznych warunkach, otrzymaliśmy odwrotny wynik.

Naukowcy stwierdzili, że działania dotyczące zdrowia publicznego, w tym zamykanie szkół, dystans społeczny i ograniczenie dużych zgromadzeń, były skuteczne. – Nasze badanie wykorzystujące globalne dane z epidemii COVID-19 dostarcza ważnych nowych dowodów, że interwencje w zakresie zdrowia publicznego ograniczyły rozwój epidemii – podkreślił dr Jüni. – Nasze wyniki mają natychmiastowe znaczenie, ponieważ wiele krajów oraz niektóre prowincje i terytoria Kanady rozważają złagodzenie lub usunięcie niektórych z tych interwencji w zakresie zdrowia publicznego.

– Lato nie sprawi, że to minie – wyjaśnia współautorka, prof. Dionne Gesink, epidemiolog z Dalla Lana School of Public Health. – Ważne jest, aby ludzie to wiedzieli. Z drugiej strony, im więcej interwencji w zakresie zdrowia publicznego miało miejsce, tym większy wywarły wpływ na spowolnienie wzrostu epidemii. Te interwencje w zakresie zdrowia publicznego są naprawdę ważne, ponieważ są obecnie jedyną działającą metodą spowalniania epidemii.

Czytaj też:
Nowe zalecenia ws. porodów rodzinnych
Czytaj też:
Ustawa o wyborach korespondencyjnych opublikowana w Dzienniku Ustaw. Kiedy wchodzi w życie?

 63
Czytaj także