KrajW ambasadach i korespondencyjnie. Polacy głosują też za granicą

W ambasadach i korespondencyjnie. Polacy głosują też za granicą

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Jacek Bednarczyk
Dodano
Około 380 tys. Polaków zagłosuje w wyborach prezydenckich za granicą. W niektórych obwodach głosowanie już się zakończyło.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra spraw zagranicznych w wyborach prezydenckich 2020 r. zostanie utworzonych 169 obwodów do głosowania za granicą.

Z wykazu wynika, że w 74 obwodach wyborcy za granicą będą mogli głosować wyłącznie korespondencyjnie. Głosowania wyłącznie korespondencyjne odbędą się na Filipinach, w Argentynie, Australii, Belgii, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Kanadzie, Kolumbii, Luksemburgu, Maroku, Meksyku, Niderlandach, Niemczech, Norwegii, Portugalii, Stanach Zjednoczonych, Szwajcarii, Tajlandii, Wielkiej Brytanii i we Włoszech.

Ograniczenia związane z formą głosowania wynikają m.in. z restrykcjami związanych z poruszaniem się po kraju ze względu na epidemią koronawirusa. Tak jest na przykład w Hiszpanii, gdzie komisje przyjmują pakiet wyborcze do godziny 21. Jak jednak przypomina w rozmowie z Polsat News ambasador RP w Madrycie Marzenna Adamczyk, koperty z pakietami będą przyjmowane wyłącznie od operatorów pocztowych lub kurierów i nie ma możliwości dostarczenia kopert osobiście.

W niektórych komisjach wybory się już zakończyły – na przykład w Australii gdzie jest już prawie godzina 23, Obwodowa Komisja Wyborcza w Sydney przystąpiła już do liczenia głosów.

Polska ambasada w Wielkiej Brytanii już wczoraj informowała, że pomimo krótkich terminów, do konsulatów w wróciło ponad 111 tys. przesyłek z głosami, co stanowi 86% wszystkich wysłanych pakietów. Placówki w Wielkiej Brytanii czekają na przesyłki do godziny 21.

Czytaj także:
Pierwsze informacje o frekwencji. "PKW ma dobre wiadomości"

/ Źródło: Twitter / Facebook/Ministerstwo Spraw Zagranicznych/Polsat News

Czytaj także

 0

Czytaj także