"To się musi skończyć dymisjami". Dziennikarz publikuje wymowne zdjęcie z Marszu Niepodległości

"To się musi skończyć dymisjami". Dziennikarz publikuje wymowne zdjęcie z Marszu Niepodległości

Dodano: 
Marsz Niepodległości
Marsz Niepodległości / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
"To się musi skończyć dymisjami" – podkreśla Marcin Makowski. Dziennikarz "Do Rzeczy" opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z Marszu Niepodległości.

Wczoraj ulicami stolicy po raz kolejny przeszedł Marsz Niepodległości. W tym roku ze względu na sytuację epidemiczną, organizatorzy wydarzenia zdecydowali się na inną niż dotychczas formułę demonstracji. Uczestnicy mieli przybyć na rondo Dmowskiego samochodami i motocyklami. Niestety, nie wszyscy dostosowali się do tej decyzji i wiele osób uczestniczyło w Marszu pieszo.

Chwilę po godz. 15 doszło do pierwszego incydentu. W stronę policjantów znajdujących się w pobliżu ronda de Gaulle'a poleciały race i świece dymne. W odpowiedzi funkcjonariusze użyli gazu. Następnie oddziały prewencji oddzieliły część uczestników. Nie była to jednak jedyna tego rodzaju. W czasie Marszu doszło do postrzelenia fotoreportera "Tygodnika Solidarność".

Od razu po zakończeniu wydarzenia, organizatorzy oskarżyli policję o organizowanie prowokacji i agresywne zachowanie funkcjnariuszy. Pojawiły się też głosy, że policjanci świadomie atakowali dziennikarzy.

Dziennikarz tygodnika "Do Rzeczy" Marcin Makowski opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie wykonane przez Sylwestra Dąbrowskiego. Jego zdaniem, jest ono dowodem na to, iż nie jest prawdą, że ataki na dziennikarzy były wynikiem przypadku.

"Jeśli ktoś chce dodatkowych dowodów, że wczoraj w Warszawie policja świadomie pałowała dziennikarzy - proszę. Tutaj zdjęcia, na których widać jak @Laz4rz pokazuje legitymację, a i tak dostaje po rękach i plecach" – napisał na Twitterze Makowski. "To się musi skończyć dymisjami" – podkreślił dziennikarz.

twitterCzytaj też:
Tomasz Gutry zrobił zdjęcie tuż przed postrzałem: Widać na nim policjanta podnoszącego strzelbę
Czytaj też:
Wildstein dziękuje "Wyborczej", TVN i PO

Źródło: Twitter
Czytaj także