Morawiecki stanowczo o szczepionkach: Nie podoba mi się to

Morawiecki stanowczo o szczepionkach: Nie podoba mi się to

Dodano: 74
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Mi i innym premierom UE nie podoba się to, że firma Pfizer zdecydowała się zmniejszyć w najbliższych dniach liczbę dostępnych dawek szczepionki przeciwko COVID-19 dla obywateli UE – mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Premier pytany o to, czy dotychczasowe działania rządu dotyczące wprowadzanych obostrzeń nie stwarzało "zagrożenia zamieszania i kosztów", odparł, że strategia zaproponowana pod koniec listopada działa lepiej niż w krajach sąsiednich.

Zdaniem szefa rządu decyzja o wprowadzeniu ograniczeń w przemieszczaniu się w noc sylwestrową czy ujednolicenie terminu ferii zimowych dla dzieci pomagają w walce z pandemią.







Rząd będzie planował kolejne obostrzenia

Przekonywał, że rząd nadal będzie planował obostrzenia i restrykcje w oparciu o wiele parametrów. Morawiecki dodał, że priorytetem jednak jest obecnie program szczepień.

W ocenie szefa rządu program ten działa dobrze, działa infolinia oraz proces dystrybucji i realizacji szczepień.

– Jednak jesteśmy limitowani dostępnością dawek i tutaj z całą mocą chcę podkreślić, że nie podoba się mi ani innym premierom UE to, że firma Pfizer zdecydowała się zmniejszyć w najbliższych dniach liczby dostępnych dawek dla obywateli UE, w tym dla obywateli Polski – mówił premier.

Czytaj też:
Dworczyk: Niemcy złamały umowę UE, choć mówią o przestrzeganiu zasad

Kiedy będzie więcej szczepionek?

Morawiecki zapewnił, że Polska jest przygotowana na przyjęcie większych dawek szczepionki i wyraził zadowolenie, że wkrótce do Polski dotrą szczepionki także innych firm.

– W najbliższych tygodniach, miesiącach będzie naprawdę dużo więcej dawek do szczepień, bo to jest jedyne dzisiaj dostępne na świecie, w Europie remedium na koronawirusa – podkreślał premier.

Szef rządu dodał, że to od tempa szczepień będzie zależało zdejmowanie obostrzeń i restrykcji oraz otwarcie gospodarki, ratowanie miejsc pracy "poprzez aktywność gospodarczą, a nie przez setki miliardów złotych przeznaczanych z budżetu państwa".

Czytaj też:
Szef WHO alarmuje: Świat stoi na progu moralnej katastrofy
Czytaj też:
Skąd się wziął koronawirus? Nowe informacje z USA

Źródło: PAP
Czytaj także