"Strajk Przedsiębiorców" w Warszawie. Policja: Zatrzymano 11 osób

"Strajk Przedsiębiorców" w Warszawie. Policja: Zatrzymano 11 osób

Dodano: 165
Policja w trakcie zatrzymywania uczestnika protestu z udziałem m.in Obywateli RP i Strajku Przedsiębiorców w okolicy pl. Piłsudskiego w Warszawie.
Policja w trakcie zatrzymywania uczestnika protestu z udziałem m.in Obywateli RP i Strajku Przedsiębiorców w okolicy pl. Piłsudskiego w Warszawie. / Źródło: PAP / Andrzej Lange
11 osób zatrzymanych, mandaty i skierowania do sądu o ukaranie – tak zakończył się sobotni „Strajk Przedsiębiorców” w stolicy.

Wczoraj minęło jedenaście lat od katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia 2010 r. na lotnisku Smoleńsk-Północny rozbił się rządowy samolot Tu-154M z 96 osobami na pokładzie. Zginął prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, a także wielu urzędników państwowych, wojskowych i duchownych. Delegacja leciała do Rosji na obchody rocznicowe zbrodni katyńskiej.

Protest w Ogrodzie Saskim

Jak co roku w całej Polsce odbywały się obchody rocznicy tragedii (w ograniczonym wymiarze ze względu na epidemię). Jarosław Kaczyński, premier Morawiecki oraz delegacja Prawa i Sprawiedliwości złożyli wieńce pod pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego nieopodal placu Piłsudskiego.

Obchody planował zakłócić były kandydat w wyborach prezydenckich Paweł Tanajno, który zorganizował protest niedaleko miejsca, gdzie miały miejsce uroczystości, w Ogrodzie Saskim. "TO MY SUWEREN JESTEŚMY UPRZYWILEJOWANĄ WŁADZĄ NA ZGROMADZENIACH A NIE DUPKI W RZĄDOWYCH BRYKACH" – pisał polityk na Facebooku, zapowiadając protest.

Tanajno zapowiadał, że planowana przez niego manifestacja jest legalna i została zaakceptowana przez władze Warszawy. Kilkanaście dni temu opublikował nawet skan dokumentu z podpisem zastępcy dyrektora Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego.

Uczestnicy „Strajku Przedsiębiorców” zaczęli się gromadzić w parku już kilkanaście minut po godzinie 7. Jak podawało Radio ZET, część z nich miała flagi z logo Strajku Przedsiębiorców, flagi w barwach narodowych oraz żółte tulipany przewiązane czarnymi wstążkami. Demonstrujący mieli też kukłę symbolizującą Jarosława Kaczyńskiego.

W trakcie protestu doszło do przepychanek z policją i – jak relacjonują media – rzucano świece dymne i petardy. Uczestnicy demonstracji krzyczeli „je**ć PiS” i „Precz z kaczorem dyktatorem”.

Policja informuje o zatrzymaniach

Jak podała w niedzielę rano stołeczna policja, "w trakcie wczorajszych zabezpieczeń policjanci zatrzymali 11 osób"; wśród zatrzymanych był były kandydat w wyborach prezydenckich Paweł Tanajno.

"Wśród zatrzymanych były osoby naruszające nietykalność cielesną policjantów. Ponadto jedna z osób była poszukiwana do odbycia kary pozbawienia wolności. Wśród zatrzymanych jest także osoba posiadająca narkotyki” – podano na Twitterze policji.

twittertwitter

„Po wykonaniu czynności osoby zostały zwolnione. Wczoraj łącznie wylegitymowano 295 osób. Do sądu zostaną skierowane 193 wnioski o ukaranie, nałożono 19 mandatów karnych. Ponadto do sanepidu trafi ponad 100 informacji o naruszeniu obowiązujących obostrzeń” – podano dalej.

Jak tłumaczy we wpisie policja, „w przypadku agresji wobec policjantów reakcja funkcjonariuszy była zdecydowana”. „W indywidualnych przypadkach używano środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, kajdanek i pałki służbowej” – dodano na Twitterze.

Źródło: Radio Zet / Policja
+
 165
Czytaj także