Kolejne odejście z Rady Muzeum Auschwitz

Kolejne odejście z Rady Muzeum Auschwitz

Dodano: 150
Były niemiecki nazistowski obóz zagłady Auschwitz
Były niemiecki nazistowski obóz zagłady Auschwitz / Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Prof. Edward Kosakowski, emerytowany profesor z Akademii Sztuk Pięknych, złożył rezygnację z zasiadania w Radzie Muzeum Auschwitz.

Informację o odejściu prof. Kosakowskiego podał portal Gazeta.pl. Jak opisuje serwis, prof. Edward Kosakowski jest cenionym konserwatorem dzieł sztuki, byłym kierownikiem Katedry Konserwacji i Restauracji Malowideł Ściennych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.

Fala dymisji

To już czwarty członek Rady, który opuszcza organ po tym, jak do zasiadania w jego składzie wicepremier, minister kultury Piotr Gliński zaprosił byłą premier, a obecnie eurodeputowaną PiS Beatę Szydło. Wcześniej z Rady odeszli Krystyna Oleksy, prof. Stanisław Krajewski i dr Marek Lasota.

Ministerstwo kultury nie odpowiedziało do tej pory na pytania portalu Gazeta.pl ws. rezygnacji prof. Kosakowskiego.

"Czonkostwo pani premier to zaszczyt"

O nominacji dla byłej premier Beaty Szydło można przeczytać w stanowisku opublikowanym na stronie resortu kultury.

"Uważam, że członkostwo pani premier Beaty Szydło w Radzie stanowi dla Rady i Muzeum zaszczyt - bo osoba tego formatu politycznego, z wielką wrażliwością społeczną, ciesząca się wysokim społecznym zaufaniem i - co najważniejsze - wywodząca się z Ziemi Oświęcimskiej, której rodzina od lat zamieszkuje w bezpośrednim sąsiedztwie terenu dawnego obozu, jest cennym sojusznikiem w staraniach o realizację programu Muzeum i wsparciem jego działalności". "Apeluję o nieupolitycznianie działań Rady Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau" – podkreślił w komunikacie wicepremier prof. Piotr Gliński.

Szef resortu odniósł się także do rezygnacji części członków z zasiadania w Radzie. Czytamy, że wicepremier prof. Gliński "ze zdumieniem przyjął decyzję o rezygnacji kilku osób z członkostwa w Radzie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau". "Mam nadzieję, że rezygnacja ta nie wynika z przyczyn politycznych i nie jest wyrazem myślenia w kategoriach niedemokratycznych i wykluczających osoby o odmiennych poglądach czy wrażliwości społecznej z aktywności publicznej na rzecz dobra wspólnego" – podkreśla wicepremier.

Czytaj też:
"Współpraca ze zdrajcami jest zdradą". Giertych uderza w Lewicę
Czytaj też:
Gowin: Do końca maja cała polska gospodarka powinna być uwolniona

Źródło: Gazeta.pl / MKDNiS
+
 150
Czytaj także