Te osoby były o 80 proc. bardziej narażone na śmierć z powodu COVID-19. Ważne badania

Te osoby były o 80 proc. bardziej narażone na śmierć z powodu COVID-19. Ważne badania

Dodano: 7
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP/EPA / MARIO CRUZ
Badanie osób hospitalizowanych w związku z COVID-19 wykazało, że osoby z przewlekłą chorobą wątroby i nadużywające alkoholu były o 80 proc. bardziej narażone na śmierć z powodu koronawirusa i było mniej prawdopodobne, że otrzymają ratującą życie intubację.

W badaniu, które ma zostać zaprezentowane w tym tygodniu na Międzynarodowym Kongresie Hepatologicznym, naukowcy z Francji przeanalizowali krajową bazę danych 259 tys. pacjentów z COVID-19 przyjętych do szpitali w 2020 r. Około 16,3 tys. z nich miało wcześniej zdiagnozowaną przewlekłą chorobę wątroby - podaje we wtorek portal telewizji France 24.

Średni wskaźnik zgonów wśród wszystkich pacjentów hospitalizowanych z koronawirusem wynosił 15 proc. Wśród tych z przewlekłą chorobą wątroby wskaźnik skoczył do prawie 25 proc.

Ale podczas gdy w poprzednich badaniach oceniano niewydolność wątroby jako czynnik decydujący o ciężkości przebiegu COVID-19, najnowsze badanie wykazało, że śmiertelność może być powiązana z tym, którzy pacjenci zostali poddani intubacji.

Według badania pacjenci, którzy cierpieli na alkoholizm, zaawansowaną marskość wątroby lub raka wątroby i wykazywali wyższą zachorowalność na COVID-19, rzadziej byli intubowani.

Pacjenci z łagodniejszymi problemami z wątrobą – z przewlekłą chorobą wątroby niezwiązaną np. z nadużywaniem alkoholu, przeszczepami narządów i wirusowym zapaleniem wątroby – nie byli narażeni na zwiększone ryzyko śmiertelności z powodu COVID-19, ale w większym stopniu byli intubowani.

Ważne badania

– Nasze wyniki sugerują, że ograniczenie działań terapeutycznych mogło przyczynić się do zwiększonej śmiertelności pacjentów z powikłaniami związanymi z wątrobą oraz pacjentów z zaburzeniami spożywania alkoholu – czytamy w badaniu.

Thomas Berg, przyszły prezes Europejskiego Stowarzyszenia Badań nad Wątrobą (EASL), powiedział agencji AFP, że ustalenia badaczy odzwierciedlają poprzedzający pandemię trend w opiece nad pacjentami z chorobami wątroby.

Badanie przeprowadzone w 2013 r. w USA wśród 300 osób z łagodnymi i zaawansowanymi chorobami wątroby wykazało, że większość respondentów dostrzegała stygmatyzację swojej diagnozy. "Większość pacjentów jest chętna do rozmowy o tym, czy ma chorobę serca lub raka - wskazał Berg. - Ale jeśli chodzi o chorobę wątroby, zawsze istnieje przekonanie, że jest to (...) związane z narkotykami lub alkoholem."

Inne badania, które zostaną zaprezentowane na konferencji, dotyczą ogólnego wpływu pandemii COVID-19 na spożywanie alkoholu. Dane z ostatniego miesiąca z brytyjskiego urzędu statystycznego ONS wykazały, że w 2020 r. miały miejsce 7423 zgony bezpośrednio spowodowane nadużywaniem alkoholu – jest to 20-procentowy wzrost w porównaniu z 2019 r. i najwyższy poziom od 20 lat.

Czytaj też:
Koronawirus w Rosji. Takich danych nie było od lutego
Czytaj też:
"Mogliśmy być pierwsi". Polski lek na COVID-19 straconą szansą

Źródło: PAP
+
 7
Czytaj także