Dwóch mężczyzn, ojciec i syn, którzy pod koniec lipca pobili operatora Polsatu News zostali zwolnieni z aresztu - poinformował prokurator Jan Andrejczuk z Prokuratury Rejonowej w Hajnówce.
Dariusz S. i Andrzej S. usłyszeli wcześniej zarzuty przestępstwa rozboju i uszkodzenia ciała dziennikarza. Mężczyźni byli tymczasowo aresztowani na dwa miesiące.Sąd rozpatrywał wniosek o tymczasowy areszt w zamiejscowym wydziale karnym w Hajnówce Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim. W uzasadnieniu podkreślił, że podejrzani składali sprzeczne wyjaśnienia, mimo że obaj uczestniczyli w tym samym zdarzeniu.
Do napaści na operatora Polsat News doszło 29 lipca. Powodem skandalicznego zachowania wobec dziennikarza miało być to, że mężczyźni nie chcieli być nagrywani. Obaj podejrzani, ojciec i syn, pracowali przy wycince puszczy, to mieszkańcy powiatu białostockiego.W sobotę 29 lipca zaatakowana została ekipa stacji, która relacjonowała sytuację w Puszczy Białowieskiej, gdzie odbywa się wycinka drzew i protestują ekolodzy. Dwaj sprawcy próbowali przejechać operatora Polsat News samochodem, a następnie pobili go i ukradli mu kamerę. Sprawcy niedługo po ataku podjechali do grupy osób, idącej z ekipą Polsat News, i podrzucili tam popsutą kamerę – bez baterii i kart pamięci.Czytaj też:Areszt za pobicie operatora Polsat News
Źródło: Polsat News
