Politolog Wojciech Mincewicz zamieścił w mediach społecznościowych zapis rozmowy, z której wynika, że 24 stycznia premier Mateusz Morawiecki ma odwiedzić jedną z podwarszawskich szkół. Według rozmówcy Mincewicza, z tego powodu uczniowie są wysyłani na wycieczki szkolne, a podczas ich nieobecności w szkole zastąpią ich specjalnie sprowadzeni statyści.
Powodem wizyty szefa rządu w szkole ma być dofinansowanie, jakie placówka otrzymała z Polskiego Ładu. Premier Morawiecki miałby spotkać się z nauczycielami i uczniami, aby podkreślić pozytywny wpływ rządowych środków na funkcjonowanie szkoły.
"24 stycznia Mateusz Morawiecki odwiedzi jedną z podwarszawskich szkół. W związku z wizytą premiera uczniowie mają obowiązkowe wycieczki. Autokarami przyjadą statyści, aby nikt nie zakłócił przedstawienia. P.S. To nie fejk. To niestety prawdziwa rozmowa i smutna rzeczywistość" – napisał Mincewicz na Twitterze.
Rzecznik rządu dementuje
Do wpisu politologa odniósł się rzecznik rządu. Piotr Müller ostro zareagował na insynuacje, pisząc, że wizyta premiera w szkole nie była nawet planowana. Zaprzeczył również, że podczas spotkań z wyborcami na ich miejscach zasiadają statyści.
"1. Nie ma i nie było żadnych planów udziału premiera w takim wydarzeniu. Nie ma też takich praktyk w przypadku innych wydarzeń. 2. To co Pan pisze jest po prostu ordynarnym kłamstwem. 3. Mam nadzieję, że Pana badania naukowe nie podlegają podobnym standardom «weryfikacji»" – napisał Müller w odpowiedzi na wpisy Mincewicza.
twitterCzytaj też:
"Wymówka dla KE". Rzecznik rządu ostrzegaCzytaj też:
Rzecznik rządu: Gdzie są teraz wszyscy "eksperci" z Platformy?
