Tusk w Berlinie zapytany o reparacje od Niemiec. Co odpowiedział?

Tusk w Berlinie zapytany o reparacje od Niemiec. Co odpowiedział?

Dodano: 29
Premier Donald Tusk i kanclerz Niemiec Olaf Scholz
Premier Donald Tusk i kanclerz Niemiec Olaf Scholz Źródło: KPRM
Premier Donald Tusk uważa, że "w sensie prawnym kwestia reparacji została zamknięta wiele lat temu", ale "Niemcy mają tutaj coś do zrobienia".

O problem reparacji szef polskiego rządu był pytany w Berlinie na wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem RFN Olafem Scholzem w poniedziałek.

Tusk odpowiedział, że rząd PiS w nocie do rządu niemieckiego "zwrócił się formalnie nie o reparacje". – Ten dokument mówił o jakiejś formie rekompensaty. Powołano także instytut, który oblicza straty, jakie Polska poniosła z tytułu napaści niemieckiej na Polskę w 1939 r. – stwierdził.

Tusk o reparacjach: Formalnie kwestia jest zamknięta. Niemcy mają tutaj coś do zrobienia

– Ja bardzo chciałbym patrzeć w przyszłość. (...) W sensie formalnym, prawnym, międzynarodowym, kwestia reparacji została zamknięta wiele lat temu. Kwestia moralnego, finansowego, materialnego zadośćuczynienia nigdy nie została zrealizowana – nie z winy kanclerza Scholza i nie z mojej winy – oświadczył Tusk.

– To jest zawsze dobry temat do dobrej rozmowy, ale inaczej niż moi poprzednicy, będę szukał wspólnie z kanclerzem Scholzem takich form współpracy, które z przeszłości nie uczynią jakiegoś fatum, które by ciążyło nad naszymi relacjami – dodał.

– Bardzo bym chciał, by ta refleksja historyczna i decyzje, które mogłyby nas usatysfakcjonować, żeby one służyły przyszłości, wspólnemu bezpieczeństwu. I ja uważam – podejrzewam, że kanclerz może mieć tu inne zdanie – uważam, że Niemcy mają tutaj coś do zrobienia – powiedział Tusk.

– Nie będę używał tej narracji w sposób agresywny, ale nie tylko dlatego, że jestem polskim politykiem, jestem też historykiem i jestem gdańszczaninem. Wszystkie te trzy powody każą mi myśleć serio o tym, że wyrównanie pewnych rachunków byłoby na pewno dziejową sprawiedliwością. Ale nie chcę z tego uczynić frontu wzajemnej niechęci, tylko chcę z tego uczynić pomysł na dalszą współpracę na rzecz bezpieczeństwa, korzystną dla obu narodów – oświadczył premier.

twitter

Raport o stratach wojennych i uchwała rządu Morawieckiego

W raporcie o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej w latach 1939-1945 łączną wartość strat oszacowano na ponad 6 bilionów złotych.

W kwietniu br. rząd Mateusza Morawieckiego przyjął uchwałę w sprawie konieczności uregulowania w stosunkach polsko-niemieckich kwestii reparacji, odszkodowania i zadośćuczynienia w związku z napaścią Niemiec na Polskę w 1939 r. oraz późniejszą okupacją niemiecką.

"Uchwała Rady Ministrów w sposób formalny potwierdza, że ani w czasie PRL, ani po odzyskaniu suwerenności w 1989 r., kwestia reparacji, odszkodowań, zadośćuczynienia oraz innych form naprawienia szkód wyrządzonych Polsce i Polakom w trakcie II wojny światowej, nie została w żaden sposób zamknięta" – napisano w dokumencie.

Czytaj też:
Tusk odwołał członków rady Instytutu Strat Wojennych. To nie wszystko
Czytaj też:
Sikorski żartuje z reparacji od Niemiec. "Jeśli Berlin chce zrobić przelew, to bardzo chętnie"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także