We wtorek Sejm uchwalił rządowy projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Ma to być część tzw. pakietu deregulacyjnego. Za ustawą głosowało 416 posłów. Jeden poseł – Sławomir Zawiślak z Konfederacji Korony Polskiej – wstrzymał się od głosu. 43 posłów nie wzięło udziału w głosowaniu.
W obecnym porządku prawnym małżonek, który po rozwodzie chciał wrócić do nazwiska sprzed ślubu, musiał złożyć odpowiednie oświadczenie osobiście przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego lub konsulem, w terminie trzech miesięcy od uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. Przepis ten dotyczył wyłącznie osób, które zmieniły nazwisko w związku z zawarciem małżeństwa – bez względu na płeć.
Deregulacja. Łatwiejszy powrót do nazwiska po rozwodzie
Teraz procedura zostanie uproszczona. W uzasadnieniu zmian kodeksowych podkreślono, że wynika ona z postulatów społecznych, m.in. zgłaszanych przez Stowarzyszenie Urzędników Stanu Cywilnego RP. Zgodnie z nowymi przepisami termin na złożenie oświadczenia zostanie wydłużony do jednego roku.
Jak wskazano, w praktyce wyroki rozwodowe nie zawsze trafiają do urzędów stanu cywilnego w ciągu trzech miesięcy, co zmusza zainteresowane osoby do przechodzenia przez bardziej skomplikowaną i kosztowną procedurę administracyjnej zmiany nazwiska. Ponadto, wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że możliwość powrotu do poprzedniego nazwiska obowiązuje tylko w ograniczonym czasie. Utrudnieniem bywają również silne emocje towarzyszące rozwodowi, które mogą uniemożliwić złożenie oświadczenia w wymaganym terminie. Wskazano także na niezależne przeszkody, jak np. choroba.
W następnym kroku procedury legislacyjnej nowelizacją zajmie się teraz Senat.
Czytaj też:
Zwrot ws. Marcinkiewicza. Zapadł wyrokCzytaj też:
Stawki VAT. Poseł chce zmiany kuriozalnych przepisów
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
