Kraj"Kochałem go nad życie". Leszek Miller o zmarłym synu

"Kochałem go nad życie". Leszek Miller o zmarłym synu

Leszek Miller, b. premier
Leszek Miller, b. premier / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano
Kochałem syna nad życie, tym bardziej, że był to nasz jedynak. Nie mogę sobie z tym poradzić – mówi Leszek Miller. Były premier zabrał głos po raz pierwszy od śmierci syna.

Leszek Miller junior został w niedzielę znaleziony martwy w swoim domu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną śmierci było samobójstwo. W sprawie śmierci syna byłego premiera i byłego szefa SLD pojawiają się kolejne hipotezy. Na początku tygodnia media informowały, że Leszek Miller junior cierpiał na depresję. Inne doniesienia wskazywały, że istotnym aspektem sprawy będzie m.in. wątek związany z narkotykami.

Czytaj także:
Depresja i narkotyki? Nowe doniesienia ws. śmierci syna Leszka Millera

Głos w sprawie zabrał ten, którego ta śmierć dotknęła w sposób szczególny, ojciec. – Bardzo kochaliśmy swojego syna. Moja żona i ja nie widzieliśmy świata poza nim – przyznaje w rozmowie z "Super Expressem" były premier. – Jest to dla nas olbrzymi szok, nie możemy sobie z tym poradzić… – dodaje. Leszek Miller podkreśla, że chce pochować syna w spokoju.

Wczoraj Leszka Millera juniora wspominała jego córka, Monika, która również przyznała, że nie potrafi poradzić sobie ze śmiercią ojca.

Czytaj także:
"Połowa mnie zniknęła i nie wiem, jak sobie z tym poradzić". Monika Miller o śmierci ojca

/ Źródło: se.pl
/ api

Czytaj także

Czytaj także