Głowa państwa wskazała, że polski porządek prawny wymaga, by wejście do gremium międzynarodowego uzyskało akceptację rządu i parlamentu, a MSZ poinformowało Kancelarię Prezydenta, że jest otwarte na rozmowy w sprawie dalszych działań dotyczących Rady Pokoju.
Takiego Wersalu to już dawno nie było, Karol Nawrocki odbył 40-minutową rozmowę z Donaldem Trumpem w kuluarach forum w Davos i jak na dzisiejszy świat, jest to wyjątkowy rarytas. Uzyskał od Trumpa daleko idące zrozumienie dla swych deklaracji, że wejście do Rady Pokoju wymaga konsensusu z rządem i parlamentem. Gospodarz Białego Domu jeszcze raz potwierdził, że w każdej sytuacji kryzysowej Polska może liczyć na Stany Zjednoczone. Jeśli dorzucić do tego kuluarowe informacje, że minister Władysław Kosiniak-Kamysz odwiódł Donalda Tuska od mało roztropnych pomysłów wysyłania naszych żołnierzy na Grenlandię, to można twierdzić, że na razie zdrowy rozsądek zwycięża.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
