We wtorek odbyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim oraz prezesem NBP Adamem Glapińskim w sprawie propozycji "SAFE 0 proc.". Projekt ustawy dotyczący prezydenckiego pomysłu trafił już do Sejmu.
– Miałem nadzieję, że to spotkanie doprowadzi do jednoznacznej konkluzji, deklaracji, decyzji w sprawie programu SAFE. Spytałem pana prezydenta wprost, czy pan to podpisze, bo szkoda każdego dnia, każdej godziny. Pan prezydent powiedział, że ma jeszcze dużo czasu, 10 dni i że się zastanawia, że mu się to nie podoba i że ma propozycję, żeby jednak wysłuchać propozycji Adama Glapińskiego – relacjonował po rozmowach w Pałacu Prezydenckim premier. – Propozycja Adama Glapińskiego to jest "SAFE zero złotych" – ocenił Tusk.
Portal Onet twierdzi, że na samym początku Donald Tusk zapytał, "czy prezydent podjął już decyzję o zawetowaniu ustawy tworzącej mechanizm finansowy związany z wdrożeniem w Polsce unijnego programu SAFE". Prezydent Nawrocki miał przekonywać, że nie jest prawda. Przypomnijmy, że tuż przed rozmowami, na początku posiedzenia Rady Ministrów, szef rządu powiedział, że głowa państwa właśnie taką decyzję podjęła. "Według źródeł Onetu o tym, że weto będzie, byli również przekonani generałowie Wiesław Kukuła i Artur Kuptel, którzy w poniedziałek spotkali się z Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim" – podano.
Tusk był "roztrzęsiony"
– Premier wysadził w powietrze plan Nawrockiego, który chciał ogłosić weto dzisiaj, czyli w środę. Takie docierały do nas informacje. W trakcie rozmowy w Pałacu Prezydenckim Nawrocki twierdził, że potrzebuje czasu do namysłu, ale jednocześnie dawał do zrozumienia, że unijny SAFE jest dla niego trudny do zaakceptowania w obecnej formule. Problem polega na tym, że innej formuły nie będzie – przekonuje informator. W trakcie spotkania szef rządu miał też wielokrotnie dopytywać o źródła pieniędzy nowego funduszu na zbrojenia, który miałby zostać powołany prezydencką ustawą. "Ani Adam Glapiński, ani Karol Nawrocki nie byli w stanie odpowiedzieć na te pytania. Plan ma być oparty na zysku NBP, który już teraz – zgodnie z obowiązującym prawem – musi być w większości wpłacany do budżetu państwa" – podaje Onet.
Informatorzy twierdzą, że przedstawiciele rządu wyjechali z Pałacu Prezydenckiego z poczuciem zawodu. – Kierownik [Donald Tusk] był roztrzęsiony, co widać było na konferencji prasowej. Władek Kosiniak-Kamysz nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego ta sprawa jest przedmiotem sporu politycznego. Spodziewamy się najgorszego – mówi jeden z ministrów.
Czytaj też:
"Obawiam się, że pani nie rozumie". Spięcie Kaczyńskiego z Dobrosz-OraczCzytaj też:
Unijny SAFE. KE "poważnie zaniepokojona" tym, że Polska jeszcze nie podjęła decyzji
