W piątek Sejm zajął się m.in. rządowymi projektami, których celem jest obniżenie cen paliw w Polsce, a także zagłosował nad odrzuceniem prezydenckiego weta do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego.
W trakcie obrad doszło do sporego zamieszania. – Przepraszam państwa, przepraszam na chwilę. Halo, państwo dziennikarze, panie ministrze! – powiedział wyraźnie zirytowany Włodzimierz Czarzasty. Marszałek Sejmu zwrócił się w ten sposób do przedstawicieli mediów oraz ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka, który udzielał wywiadu na sejmowej galerii.
– Proszę państwa, możecie przestać dyskutować? Panie ministrze, udzielanie wywiadów jest poza salą sejmową. Panie ministrze, proszę opuścić salę sejmową – nakazał Czarzasty, co spotkało się z aprobatą posłów w sali plenarnej. Żurek wstał i zastosował się do polecenia marszałka Sejmu, a obrady były kontynuowane.
Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta
W piątek Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta i tym samym nie uchwalił ponownie nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Za odrzuceniem weta prezydenta głosowało 244 posłów, przeciw było 180. Od głosu wstrzymało się 16 parlamentarzystów. W głosowaniu udział wzięło 440 deputowanych. Większość 3/5 wynosiła 264.
Pałac Prezydencki zwracał uwagę na to, że ustawa, oprócz wielu dobrych rozwiązań, pobłażliwie traktowała pedofilów. Prezydent nie może stosować weta selektywnie, może odmówić podpisania całej ustawy. I właśnie ze względu na te szkodliwie przepisy Karol Nawrocki podjął decyzję o zastosowaniu prawa weta. Rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz podkreślił, że decyzja ta została podjęta "z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością". W ocenie prezydenta nowe przepisy mogłyby utrudnić prowadzenie postępowań karnych. Nowelizacja przewidywała m.in. zmiany w zasadach stosowania tymczasowego aresztowania.
Czytaj też:
Ceny paliw w Polsce. Sejm zdecydował
