– Na koniec mam bardzo ponure wiadomości. I o uwagę proszę przede wszystkim prezydenta Nawrockiego, jego ludzi, a także liderów PiS-u i Konfederacji – stwierdził premier Donald Tusk na konferencji prasowej.
Szef rządu skrytykował opozycję za blokowanie zmian na rynku kryptowalut.
– Coraz głośniej jest w sprawie rynku kryptowalut w Polsce, problemu klientów i zbliża się nieuchronnie czas ponownego głosowania w Sejmie nad wetem prezydenta, wetem które po raz kolejny ma utrudnić czy uniemożliwić regulacje na rynku kryptowalut i mówiąc wprost, ochronę klientów na tym rynku, tych którzy inwestują, małe, duże, średnie pieniądze, nieważne, ale ważne jest aby te europejskie regulacje, a my jesteśmy tutaj niestety daleko z tyłu w Polsce i te weta prezydenta i głosowania PiS-u i Konfederacji bardzo utrudniają działanie państwa czy wręcz uniemożliwiają działanie państwa na tym obszarze – mówił dalej premier.
Pieniądze dla fundacji Wiplera
Tusk dodał, że dysponuje "niepokojącymi informacjami, które "rodzą dramatyczne pytania" o to, dlaczego opozycja blokuje te rozwiązania. – Dlatego zwracam się do Marszałka Czarzastego z prośbą o jak najszybsze głosowanie nad odrzuceniem kolejnego prezydenckiego weta, ponieważ te informacje przekonają ich tym razem do głosowania przeciwko niemu – kontynuował.
– Na przełomie października i listopada 2025 r., miesiąc przed głosowaniem weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, Przemysław Kral, prezes zarządu Zondacrypto dokonał wpłaty 450 tys. zł na rzecz Fundacji Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobro, natomiast spółka z nim powiązana wpłaciła do Fundacji Dobry Rząd Przemysława Wiplera 70 tys. euro oraz była głównym sponsorem imprezy CPAC w Polsce w trakcie ostatniej kampanii prezydenckiej – mówił premier.
Prezydent Nawrocki już raz zawetował ten projekt
1 grudnia Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Karol Nawrocki zawetował uchwaloną 7 listopada br. przez Sejm ustawę o rynku kryptowalut. Rzecznik prasowy głowy państwa wyjaśnił wówczas, że propozycja przewidywała "możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptoaktywów jednym kliknięciem". "Przepisy dotyczące blokowania domen są nieprzejrzyste i mogą prowadzić do nadużyć. Gdy rząd wyłączy stronę, ludzie tracą dostęp do swoich cyfrowych środków. Na to nie można się zgodzić. W większości państw Unii Europejskiej stosuje się prostą listę ostrzeżeń, która chroni konsumentów bez blokowania całych serwisów" – tłumaczył.
Rafał Leśkiewicz podkreślił, że problemem jest brak przejrzystości w proponowanych rozwiązaniach. "Podczas gdy Czechy, Słowacja czy Węgry wdrożyły przepisy liczące kilka lub kilkanaście stron, polska ustawa ma ich ponad sto. Nadregulacja to prosta droga do wypychania firm za granicę – do Czech, na Litwę czy na Maltę – zamiast tworzenia warunków, by zarabiały i płaciły podatki w Polsce" – wskazał.
Rzecznik prezydenta zaznaczył, że trzecia kwestia to wysokość opłat nadzorczych. "Zostały one ustalone na poziomie, który uniemożliwi rozwój małym firmom i startupom, a faworyzować będzie zagraniczne korporacje i banki. To odwrócenie logiki, zabicie konkurencyjnego rynku i poważne zagrożenie dla innowacji" – napisał na platformie X. Przypomniał również, że Karol Nawrocki zadeklarował w kampanii wyborczej, że nie pozwoli na ograniczające wolność przepisy dotyczące inwestowania w nowoczesne aktywa.
Czytaj też:
Finansowano przez nią dywersantów, giełda kryptowalut działa dalej. Poseł Konfederacji interweniujeCzytaj też:
Mentzen kontra Czarzasty. "Towarzyszu, pomożecie?"
