Obecnie na wyroki trzeba czekać średnio o miesiąc dłużej niż w 2024 r. i blisko pół roku dłużej niż w 2011 r. Są kategorie spraw,, na przykład sprawy upadłościowe, których procedowanie i to tylko w pierwszej instancji trwa średnio ponad cztery lata. "Według ekspertów zasadniczymi przyczynami tej zapaści są kryzys ustrojowy oraz braki kadrowe w sądach. Jak się okazuje nie tylko to pierwsze zjawisko pogłębiło się w ostatnim roku" – pisze "Rzeczpospolita".
Dane Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują, że obecnie w sądach orzeka 9129 sędziów – to o 15 orzeczników mniej niż przed rokiem. "Spadek nie jest duży, ale jak słyszymy od prawników, w obecnej kryzysowej sytuacji, każdy obsadzony sędzia jest na wagę złota. W 2015 r. w sądach powszechnych zatrudnionych było 9935 sędziów, czyli ponad 8 proc. więcej niż dziś" – czytamy.
– Im mniej sędziów, tym dłuższy czas prowadzenia procesów sądowych. Spraw w sądach przybywa, a liczba sędziów maleje. To musi negatywnie przekładać się na sprawność postępowania i w konsekwencji na czas oczekiwania na orzeczenia. Odbija się to na końcu na obywatelu – mówi "Rz" Jacek Tylewicz, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Themis.
Coraz więcej sędziów przechodzi w stan spoczynku
Jednocześnie rośnie liczna sędziów przechodzących w stan spoczynku. W ubiegłym roku było ich 255, a to najwięcej od lat. W 2024 r. w stan spoczynku przeszło 230 sędziów, w 2022 r. 161, a w 2021 r. 134 sędziów. "Z danych resortu nie wynika jednak, czy osoby te zakończyły orzekanie po osiągnięciu granicznego wieku 70 lat, czy po skończeniu 65 lat, kiedy możliwe jest jeszcze dalsze 5-letnie zajmowanie stanowiska, jeżeli sędzia wyrazi taką wolę, pozwala mu na to stan zdrowia i uzyska zgodę KRS" – czytamy.
– Ta rosnąca liczba przejść w stan spoczynku może wynikać zarówno z tego, że akurat w ubiegłym roku więcej sędziów skończyło wiek uprawniający albo zobowiązujący do zakończenia kariery. Wpływ na to może mieć też działanie tzw. neoKRS, która nierzadko, z najróżniejszych przyczyn odmawia sędziom możliwości orzekania po 65. roku życia. Wreszcie podejrzewam, że część sędziów jest już zmęczona trwającym kryzysem i konfliktem w wymiarze sprawiedliwości, i po prostu nie chce dalej już w tym uczestniczyć. Gdybym miał teraz decydować o tym, czy orzekać dalej, czy odejść w stan spoczynku, to podjąłbym decyzję o odejściu. Nie widzę bowiem światełka w tunelu i szansy na rychłe zmiany w polskim sądownictwie – mówi sędzia Tylewicz.'
Rośnie liczba wakatów. Efekt decyzji Bodnara
Rok temu Krajowa Rada Sądownictwa alarmowała, że w sądach może być już ponad 1 tys. wakatów. W 2025 r. powołanych zostało 292 sędziów.
"Ostatni spadek liczby powołań wiąże się z decyzją podjętą jeszcze przez Adama Bodnara, w konsekwencji której od grudnia 2023 r. nie są ogłaszane nowe konkursy na stanowiska sędziowskie w polskich sądach. Brak rozpisywania konkursów sędziowskich powoduje, że Krajowa Rada Sądownictwa rekomenduje mniejszą liczbę sędziów do powołania. Przed trzema laty KRS przedstawiła prezydentowi 661 wniosków o powołanie sędziów i asesorów w polskich sądach, dwa lata temu było to 476 wniosków, a w ubiegłym roku 429" – zauważa gazeta.
