"Dziennik Gazeta Prawna" podał w czwartek, że liderzy Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego mieli omawiać pomysł startu ze wspólnej listy w wyborach parlamentarnych w 2027 roku oraz możliwość desygnowania Kosiniaka-Kamysza na premiera.
Wspólny start PSL z KO w zamian z tekę premiera dla Kosiniaka-Kamysza?
Zgodnie z doniesieniami dziennika, Donald Tusk miał zaproponować obecnemu wicepremierowi i szefowi MON oddanie stanowiska premiera, jeśli na wiosnę 2027 roku notowania obu partii będą tak złe, że realna stanie się możliwość utraty władzy. Warunek wobec PSL miał być jeden – wspólna lista wyborcza.
Pierwszym sprawdzianem tego, czy wspólna lista miałaby w ogóle sens będą wybory na prezydenta Krakowa. KO i PSL poparły tam senator Monikę Piątkowską. Ważny ma być nie tylko wynik, ale także to, jak będą współpracować członkowie obu partii.
Motyka dementuje doniesienia gazety
Do doniesień gazety odniósł się minister energii, Miłosz Motyka z PSL.
– Te decyzje podejmuje Polskie Stronnictwo Ludowe suwerennie i dzisiaj nie ma żadnej takiej decyzji i też nie widać jej na horyzoncie, powiem szczerze. Przygotowujemy się do samodzielnego startu, budujemy własną podmiotowość, mamy własne sukcesy w rządzie – powiedział w Polsat News.
Polityk PSL dodał, że "artykuł »DGP« to raczej ciekawostka, natomiast takiego planu nie ma".
Nowy sondaż. PSL poza Sejmem
Z nowego sondażu poparcia dla partii politycznych, przeprowadzonego przez ośrodek Opinia24, wynika, że na najwyższy wynik może liczyć Koalicja Obywatelska. Głos na ugrupowanie Donalda Tuska oddałoby 30,3 proc. respondentów. Oznacza to spadek o 1 pkt proc. w porównaniu do lipcowego badania.
Z kolei chęć oddania głosu na PSL deklaruje jedynie 1,1 proc. badanych (spadek o 0,5 pkt proc.).
Czytaj też:
Złe wieści dla PiS. Opublikowano wyniki nowego sondażu Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz premierem? Tusk złożył propozycję, ale postawił warunek
