Czarne chmury nad Hołownią i Koboską. "Wystarczające dowody"

Czarne chmury nad Hołownią i Koboską. "Wystarczające dowody"

Dodano: 
Szymon Hołownia i Michał Kobosko (Polska 2050)
Szymon Hołownia i Michał Kobosko (Polska 2050) Źródło: PAP / Piotr Nowak
Śląscy prokuratorzy prowadzący śledztwo dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu Collegium Humanum zgromadzili – według ustaleń mediów – materiał dowodowy, który ma być wystarczający do przedstawienia zarzutów Szymonowi Hołowni i Michałowi Kobosce. Do Prokuratury Krajowej trafiły poprawione projekty wniosków o uchylenie immunitetów obu polityków.

Jak podaje TVN24, śledczy już w lutym uznali, że mają wystarczające dowody do przygotowania wniosków. Początkowo robocze wersje dokumentów zostały przekazane do Prokuratury Krajowej, gdzie uznano, że wymagają dalszych prac i poprawek. Według informacji portalu poprawione wnioski ponownie trafiły do PK.

Rzecznik prasowa prokuratora generalnego Anna Adamiak, pytana o sprawę, poinformowała, że w śledztwie dotyczącym Collegium Humanum wykonywane są kolejne czynności procesowe i nie jest wykluczone przedstawienie zarzutów kolejnym osobom. Jak zaznaczyła, w przypadku osób objętych immunitetem przedstawienie zarzutów wymaga uprzedniego uzyskania zgody właściwych władz.

Według nieoficjalnych informacji śledczy przygotowali również trzy inne wnioski o uchylenie immunitetów. Procedura dotycząca Hołowni i Koboski wymagałaby zaopiniowania wniosków przez odpowiednich prokuratorów, a następnie ich przekazania przez prokuratora generalnego do marszałka Sejmu oraz przewodniczącej Parlamentu Europejskiego.

Hołownia i Kobosko w aferze Collegium Humanum

Sprawa dotyczy Collegium Humanum, prywatnej uczelni, wokół której śledztwo prowadzą śląscy prokuratorzy. Według ustaleń śledczych uczelnia miała umożliwiać uzyskiwanie dyplomów, w tym MBA, bez spełnienia standardowych wymogów dotyczących studiów.

Hołownia i Kobosko zaprzeczali, by ukończyli studia w Collegium Humanum. Hołownia mówił, że nie uczestniczył w zajęciach ani nie pisał pracy. Kobosko przyznał natomiast, że w 2020 r. dostarczył do uczelni dokumenty rekrutacyjne swoje i Hołowni, tłumacząc, że zamierzali ukończyć studia przed kampanią prezydencką w 2025 r. Obaj twierdzą, że wycofali się z tego zamiaru po uzyskaniu informacji o nieprawidłowościach związanych z uczelnią.

Śledztwo w sprawie Collegium Humanum obejmuje kilkadziesiąt osób. Jednym z głównych podejrzanych jest były rektor uczelni Paweł Cz., któremu przedstawiono liczne zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za wystawianie dyplomów.

Czytaj też:
Prokuratura używana do walki z Polską 2050? "W każdej sytuacji pojawiają się przecieki"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: TVN24
Czytaj także