Ci posłowie koalicji głosowali przeciwko Berkowi. Wśród nich Czarzasty

Ci posłowie koalicji głosowali przeciwko Berkowi. Wśród nich Czarzasty

Dodano: 
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu Źródło: X / @KancelariaSejmu
Koalicja rządząca przeforsowała kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kilku posłów się wyłamało.

W piątek Sejm wybrał nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Został nim Maciej Berek, który do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, a przez premiera Donalda Tuska był nazywany "prawą ręką". W głosowaniu wzięło udział 437 posłów. Berek uzyskał 226 głosów. Większość bezwzględna wynosiła 219.

Część posłów koalicji rządzącej wyłamała się. Przeciwko Berkowi zagłosowali: Klaudia Jachira z Koalicji Obywatelskiej, Paweł Śliz z Polski 2050 oraz Rafał Komarewicz z Centrum, a także – co najbardziej zaskakujące – marszałek Sejmu i przewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty, mimo że jeszcze kilka tygodni temu deklarował, iż zagłosuje tak, jak ustali większość członków jego ugrupowania.

Od głosu wstrzymali się: Franciszek Sterczewski (KO), Marek Sawicki (PSL), Ryszard Petru (Centrum) oraz Adam Gomoła i Piotr Górnikiewicz (Polska 2050). Głosu nie oddali również: Adam Dziedzic (PSL), Izabela Bodnar (Centrum) i Agnieszka Buczyńska (Polska 2050), lecz poprzednie głosowania pokazują, że byli oni nieobecni w Sejmie od samego początku obrad.

Berek w Trybunale Konstytucyjnym

Maciej Berek jest radcą prawnym, doktorem nauk prawnych, adiunktem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jest też ekspertem Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych. W latach 2007-2015 był prezesem Rządowego Centrum Legislacji, a w latach 2008-2015 sekretarzem Rady Ministrów.

Od 2023 r. Berek był członkiem rządu. W 2025 r. objął funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

W 2024 r. koalicja rządząca uchwaliła projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, wprowadzający czteroletnią karencję dla członków rządu oraz parlamentarzystów ubiegających się o funkcję sędziego. Ostatecznie przepisy te nie weszły w życie. Ustawa została zablokowana przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.

Czytaj też:
Zandberg pokazał Tuskowi zdjęcie. "Pan po prostu tych ludzi zdradza"
Czytaj też:
Bogucki kontra Czarzasty. "Niech pan poucza swojego szefa"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także